Narracja Anastasii
- Chłopaki ja wiem, że się stresujecie tym pierwszym wywiadem, ale błagam was uśmiechnijcie się i nie bądźcie tacy naburmuszeni. Gdybyście w trakcie wywiadu zacieli się to ja mam tu przygotowane karetki na której szybko napisze co macie powiedzieć – widząc ewidentnie zdenerwowanych chłopaków pokręciłam głową doskonale rozumiejąc ich obawy, choć mam świadomość, że prawdopodobnie są one bezpodstawne
- Ana ma racje kochani. Weźcie kilka głębokich oddechów, zróbcie sobie kawę czy herbatę i wyluzujcie się bo chłopaki wam krzywdy nie zrobią – dodała szybko Bella, na co chłopacy pokiwali głowami
- Oj może trochę się denerwujemy, ale bez przesady kochane. Zobaczycie, że wywiad będzie fantastyczny i wszystko pójdzie jak po maśle – przekręcając oczami podeszłam do stolika stając obok Richiego. Nalewając wody do kubka zerknęłam kątem oka na blondyna mieszającego kawę i dostrzegając to, że nieco marnym skutkiem próbuje ukryć swoje zdenerwowanie poczułam uścisk w żołądku domyślając się czego on naprawdę się obawia. Biorąc głęboki oddech położyłam rękę na jego ręce na co on spojrzał się na mnie pytająco
- Richie… ja zdaje sobie sprawę, że mówienie o problemach nie jest łatwe i nie dziwię się tobie, że obawiasz się tego, ale pamiętaj, że masz w nas wsparcie, że jesteśmy obok ciebie, a Ian na pewno nie będzie wymagał od ciebie jakiś głębszych zwierzeń, czyli powiesz tyle ile będziesz chciał – odruchowo lekko ściskając jego rękę nie oderwałam wzroku od niebieskookiego, który słysząc moje słowa lekko uśmiechnął się
- Dzięki, wiem że mam w was wsparcie i może faktycznie trochę się boję, bo po raz pierwszy będę o tym mówił, ale wiem, że dam radę i będzie wszystko dobrze – powiedział Cameron lekko uśmiechając się, na co sama uśmiechając się pokiwałam głową
- Wszystko jest już dobrze ustawione i gotowe do transmisji – słysząc głos Gregora spojrzałam się na niego kiwając głową
- Super i naprawdę dziękujemy ci za pomoc… – brunet słysząc moje słowa od razu uśmiechnął się kiwając głową, a ja słysząc pukanie do drzwi przerwałam spoglądając w tamtym kierunku i patrząc się jak Jay otwiera drzwi czując kto to puka zaczęłam iść w tamtym kierunku, gdzie widząc wchodzących do lokalu przyjaciół szerzej uśmiechnęłam się
- Cześć chłopaki. A gdzie… No tak, cały Ian… – widząc stojącego w progu restauracji Iana rozmawiającego przez telefon przekręciłam oczami i nie tracąc czasu przytuliłam się do Mattiego całując go w policzek a następnie przytuliłam się do Rogera również całując go w policzek na przywitanie
- Cześć wszystkim. No niestety Ian jak widzicie w swoim przed występowym żywiole i załatwia milion spraw jednocześnie, ale to zupełnie u niego normalne, lecz tak czy siak zaraz będzie musiał skończyć tą jakże zapewne mało ważną rozmowę i zająć się ważniejszymi sprawami, które mamy dziś w planie – rzucił od razu Matteo a ja cicho chichocząc pokiwałam głową patrząc się a to na Iana a to na niego jak z Rogerem wita się z chłopakami
- Tak… Oczywiście, że rozumiem… Proszę mi uwierzyć, że te małe przedłużenie koncertu jest przede wszystkim z myślą o widzach, bo nie mogę być głuchy i ślepy na to co dzieje się w mediach od ich spektakularnego występu. Nie wspominając już o tym, że w ogóle ich powrót na scenę po tylu latach jest niemalże cudem… – zerkając na powoli wchodzącego do środka Iana szerzej uśmiechnęłam się, gdzie Roger stanął nieco za nim i niemalże natychmiast zaczął gestami i mimiką przedrzeźniać młodszego przyjaciela perfekcyjnie dopasowując to do wypowiadanych przez dziennikarza słów, co sprawiło, że machinalnie nieco zakryłam usta ręką gryząc się jednocześnie w język by Ian nie zorientował się co za jego plecami wyprawia Rog, a jak zauważyłam kątem oka reszta również miała trudność z zachowaniem powagi. Po kilkunastu sekundach Ian wyczuwając co się właśnie święci spojrzał się na nas mieszcząc drzwi a potem za siebie na Rogera, który od niemalże natychmiast wbijając wzrok w sufit zaczął cicho gwizdać robiąc niewinną minę co spowodowało, że wszyscy zaśmialiśmy się cicho
- Naprawdę?… Bardzo ci dziękuję Ton. Obiecuje ci, że koncert będzie fantastyczny i nie będziesz żałował tej decyzji… Jasne. Dozobaczenia w środę. Dziękuję w swoim oraz w imieniu Eleny i również życzę wesołych i rodzinnych świąt… Dowidzenia… – brunet kończąc rozmowę unosząc szybko rękę z zwiniętą w pięść dłonią zwinnym ruchem opuścił ją w dół zapewne w geście zwycięstwa
- Wiecie co niby zdawałem sobie sprawę z tego, że czy tego chce czy nie to jestem znaczącą postacią w mediach, ale że tak w ciemno zgadzają się specjalnie dla mnie wydłużyć transmisje koncertu to tego się nie spodziewałem, bo liczyłem się z tym, że będę musiał dosłownie błagać ich o tą zmianę w ich ramówce. Cholerka jeszcze chwile i naprawdę uwierzę, że jestem jakąś najważniejszą osobą w Niemczech i wystartuje w najbliższych wyborach do parlamentu… Roger ty się tak nie śmiej bo dostaniesz za to co robiłeś… A tak w ogóle to cześć wam, bo chyba z tego wszystkiego nie przywitałem się z wami – rzucił szybko Ian rozglądając się po wszystkich wzrokiem, a ja cicho się śmiejąc pokiwałam głową
- Oj Ian ja już od dawna mówiłam ci o tym, że nie doceniasz się, ale wybacz że ci to powiem ale jesteś za miękki na bycie posłem i jestem pewna, że twoje fanki ze mną na czele na kolanach będziemy cię błagać byś nie zmieniał sceny muzycznej na scenę polityczną – Ian słysząc moje słowa od razu cicho się zaśmiał kiwając głową
- A ja z przyjemnością pójdę w drugim rzędzie bo zgadzam się z Anastasią stary, a teraz lepiej chłopaki powiedzcie czego się napijecie, kawy czy herbaty lub czegoś mocnego – powiedział szybko Jay patrząc się na chłopaków, którzy spojrzeli na siebie
- Wiesz co Jay, ja nie wiem jak chłopaki, ale ja napiję się kawy, a coś mocnego może zostaw na później, bo będziemy mieli co oblewać, ale na razie o tym cicho sza – nie powiem słowa dziennikarza od razu sprawiły, że mimowolnie kąciki moich ust nieco uniosły się
- Ja też napije się kawę/ja również poproszę kawę – rzucił Matteo jednocześnie z Rogerem, na co Tariq pokiwał głową wchodząc za bar
- Gotowi kochani na wywiad?… Razem z chłopakami ustaliliśmy, że tylko ja przeprowadzę z wami wywiad i słuchajcie ja domyślam się, że bardzo się denerwujecie, ale nie macie czego. Mogę was zapewnić, że pytania z cyklu osobiste będą bardzo ogólne i będę starał się przy tych bardzo delikatnych tematach nie naciskać na was. Umówmy się może, że jak dyskretnie przymrużycie lewe oko to będzie dla mnie znak, że nie chcecie już mówić na ten temat i mam was odpuścić. A i oczywiście wywiad będzie w języku angielskim a potem w domu zrobię napisy niemieckie i jutro opublikuje to – nieco kiwając głową przebiegłam wzrokiem po chłopakach, którzy uśmiechając się pokiwali głowami
- W kwestii technicznych to wszystko jest już gotowe, ale może na wstępie powiedz, że gdyby były jakieś problemu z obrazem czy dźwiękiem to niech napiszą w komentarzu – powiedział Greg a Ian uśmiechając się do niego skinął głową
- Proszę tu wasza kawa, a tam macie coś na ząb, więc częstujcie się – powiedział Jay niosąc w rękach tace z filiżankami, gdzie gestem głowy pokazał na stojący stół na którym były ustawione różne przekąski, na co trójka brunetów pokiwała głowami biorąc od niego kubki z gorącym napojem
- Dobra chłopaki siadajcie już na miejsca bo zaraz zaczynacie – chłopaki jak jeden mąż kiwając głowami zajęli miejsca na sofie, a ja razem z Bellą, Mel, Rogerem i Mattim usiadłam przy stanowisku Georgea. Spoglądając na wprost od razu zmarszczyłam nieco brwi przyglądając się jak Ian wyjmuje z torby tablet, jakieś kartki oraz coś jak wygląda jak lizaki policyjne
- No co? Jakieś atrakcje zabawowe muszą być, więc postanowiłem zrobić wam mały guizz co pamiętacie z wspólnych lat pracy, np. kto to powiedział, kto to lubi czy kto zrobił taką rzecz. A dodatkowo zabawimy się w przysłowiowe baby z magla i każdy każdego obgada jak zmienił się od pierwszego występu i czy lepiej wygląda teraz czy wcześniej – rzucił szybko Ian pokazując szybko lizaki na których były napisane imiona chłopaków oraz ich kartki na których były zdjęcia chłopaków sprzed kilkunastu lat
- Dobra za minutę zaczynamy – chłopaki słysząc słowa Georgea poprawili się na swoich miejscach, a ja czułam jak z palcowym odliczaniem fotoreportera mimowolnie moje serce zaczęło szybciej bić z nerwów
- Witam wszystkim w tym pięknym słoneczno-marcowym dniu. Mam nadziej, że wszyscy dobrze mnie widzą i słyszą. Jakbyście mieli jakieś problemy z obrazem czy dźwiękiem to piszcie od razu w komentarzach… W maju 2005 roku pięciu młodych chłopaków stało się częścią międzynarodowego boysbandu US5 i od razu podbijali serca milionom fanek zyskując wielką sławę i zdobywając międzynarodowe nagrody. Niestety w 2009 roku zespół zawiesił działalność i mało kto przypuszczał, że ten wyjątkowy boysband, zespół jeszcze powróci na scenę. Jednak dwa dni temu stało się coś niesamowitego i US5 powróciło na scenę muzyczną, a dziś w pierwszym wywiadzie po długiej przerwie jak mam nadzieję wyznają nam np. co robili przed ten długi czas przerwy czy jakie mają plany mają na przyszłość. Nie tracąc czasu przed wami jedyny i powtarzany boysband US5, czyli: Cayce Clayton, Chris Watrina, Jay Khan, Richie Stringini i Izzy Gallegos. Chłopaki bardzo serdecznie wam witam – zaczynając mówić uśmiechnięty Ian najpierw patrzył się wprost na obiektyw tabletu by potem spojrzeć się na chłopaków, którzy uśmiechając się skinęli głowami
- Witamy/cześć – powiedzieli chórem chłopaki spoglądając prosto w stronę tabletu
- Na samym początku taka mała prośba do fanów, otóż jeśli macie jakieś fajne pytania do chłopaków to napiszcie w komentarzu, bo może jeśli się uda to zadam je… Chłopaki powiedźcie najpierw jak po waszym pierwszym wspólnym występie od tylu lat? Emocje już opadły czy nadal nie dociera do was to co się wydarzyło? – szeroko uśmiechając się Ian mówiąc patrzył się na chłopaków, którzy mając szeroko uniesione kącik ust skinęli głowami
- U mnie emocje ani na moment od tamtego czasu nie opadły i nadal nie mogę uwierzyć, że znów razem weszliśmy na scenę – jako pierwszy odezwał się Richie, a jego promienny uśmiech i świecące oczy sprawiły, że mimowolnie kąciki moich ust szeroko uniosły się
- Ja mam podobnie jak Richie. Te emocje związane z naszym pierwszym występem były tak wielkie, że nadal je czuję jak wspominam nasz występ – rzucił pośpiesznie uśmiechnięty Cayce
- To ja mam przeciwne wrażenie. U mnie nie tyle co emocje opadły co czuje wielką ekscytacje tym co się stało i nie mogę już doczekać się kolejnych naszych występów – powiedział szybko Izzy
- Do mnie niby dotarło już to, że ponownie razem wystąpiliśmy na scenie, ale nie powiem nadal czuję tą ekscytacje, która towarzyszy mi od tamtego dnia i jak mam wrażenie z każdym dniem tylko rośnie w siłę – rzekł Chris uśmiechając się szeroko
- Ja mam podobnie jak chłopaki, bo do mnie pomimo tego, że dotarło to, że znów jesteśmy razem na scenie to jednak nadal czuję te wszystkie uczucia gnębiące się we mnie przed wejściem na scenę, tą energię którą dawali nam fani będący w hali oraz przed telewizorem i nie mogę doczekać naszego kolejnego naszego występu – powiedział Jay patrząc się na Iana, który pokiwał głową
- Szczerze wcale się wam nie dziwię i możecie mi wierzyć lub nie, ale wasz występ był tak fantastyczny, że razem z Matim i Rogiem mieliśmy wielką tremę wyjść i zaśpiewać po was. Zdradźcie nam teraz dlaczego wasi fani musieli czekać na wasz powrót ponad 8-9 lat? Co się stało takiego, że zdecydowaliście się dopiero teraz po takiej długiej przerwie na wspólny powrót na scenę, skoro sam Jay pytany o wasz ewentualny powrót raczej nie dawał na to szans, a w mediach pojawiły się informacje, że mogliście wrócić już dużo wcześniej – powiedział dziennikarz na co Tariq od razu pokręcił głową
- No wiesz co Ian? Umawialiśmy się na fajny i miły wywiad a ty tu zaczynasz od jakiś niesprawdzonych spekulacji?… No a tak na poważnie to domyślam się, że fani słysząc moje wypowiedzi dotyczące US5 mogli je nieco błędnie interpretować, ale faktem jest to, że ja nigdy nie powiedziałem wprost, że US5 nigdy nie wróci, tylko że to skomplikowane i jeśli to nastąpi to będzie zupełnie inaczej niż było wcześniej i co jak mam nadzieję było wybranie słuchać i widać podczas naszego występu. Jeśli chodzi o to dlaczego fani musieli czekać tyle lat na nasz powrót to po prostu tak wyszło przez wiele niezależnych od nas spraw, które nakładały się na siebie jedną po drugiej, gdzie jak jedna się wyjaśniała to wychodziła druga i potrzeba było czasu by to wszystko mogło się ułożyć. Natomiast w kontekście tego dlaczego wracamy akurat teraz to szczerze mówiąc od dłuższego czasu myślałem nad ewentualną reaktywacją US5, ale takim mocnym impulsem popychającym mnie do zrobienia wszystkiego byśmy wspólnie wrócili na scen było spotkanie z pewną uroczą fanką, która przyszła tutaj do restauracji i dając mi zrobiony przez siebie zeszyt o naszym zespole powiedziała, że myślny uratowali jej życie, bo nasza muzyka pomogła jej po tym jak po wypadku straciła czucie w nogach. Swoją drogą Jenny gorąco cię pozdrawiamy. Jej wyznanie spowodowało, że zacząłem wspominać nasze wspólne chwile i używając małego podstępu zorganizowałem spotkanie, a potem było kolejne, jeszcze kolejne aż pewnego razu padł pomysł wspólnego powrotu na scenę, który jak widzicie realizujemy – Jay mówiąc idealnie modelował tom swego głos, który z płynnie przeszedł z oburzonego po rozbawiony aż do poważnego by zakończyć swoją wypowiedź z szerokim uśmiechem na buzi, a chłopaki pokiwali głowami, gdzie ja mimowolnie uśmiechnęłam się na wspomnienie blondynki
- Szczerze mówiąc wiem, że jesteśmy winni fanom przeprosimy za tą długą przerwę i naprawdę bardzo was za to przepraszamy, lecz mamy nadzieję, że nas zrozumiecie bo naprawdę nie mieliśmy na to wpływu, gdzie mimo wszystko mam wrażenie, że każdy z nas potrzebował tej przerwy by zresetować się, by na nowo odkryć radość z śpiewania – rzucił od razu Richie uśmiechając się niewinnie robiąc przy tym maślane oczka.
- Wiemy, że ta przerwa była zbyt długa, ale obiecujemy, że wynagrodzimy to naszym fanom nową fantastyczną muzyką – dopowiedział pospiesznie Izzy, na co Ian skinął głową
- O Jay ja tam żadnej naszej umowy nie pamiętam, ale jak sam wiesz ja nigdy nie opieram się na jakiś niesprawdzonych spekulacjach. No a tak chłopaki poruszyliście ważne kwestię, do których na pewno powrócimy, ale zanim to się stanie to zdradźcie co robiliście podczas tej długiej przerwy, bo może nie wszyscy fani śledzili to co u was się dzieje, a może są rzeczy, które dopiero teraz chcielibyśmy zdradzić – rzekł dziennikarz patrząc się na chłopaków, którzy skinęli głowami
- Ja wróciłem na studiach aktorskie i gdy je skończyłem zagrałem w kilku spektaklach w miejscowym teatrze, ale nie porzuciłem na dobre muzyki, bo każdą wolną chwilę poświęcałem na pisanie czy komponowaniem muzyki, gdzie śpiewałem na różnych małych festiwalach muzycznych – powiedział jako pierwszy Cayce
- Ja po tym jak odszedłem z zespołu to powróciłem do szkoły i zaraz po zdaniu wszystkich egzaminów poszedłem na studia menadżerskie a jednocześnie po cichu komponowałem muzykę i przez pewien czas prowadziłem chór w kościele w Kolonii a także prowadziłem w miejskim ośrodku kultury zajęcia muzyczne dla przedszkolaków oraz dla dzieci czy osób z niepełnosprawnością intelektualną – rzucił Chris, a ja nieco szokowana spojrzałam się na Bellę, która patrzyła się na blondasa również szokowana spojrzeniem zupełnie jakby słyszała po raz pierwszy o tym co robił blondynek po tym jak z nią zerwał. Gdy tylko ponownie spojrzałam się na chłopaków zobaczyłam jak Jay znacząco zerka na Richiego jakby chciał powiedzieć by ten zaczął teraz mówić
- No u mnie też trochę się działo i niekoniecznie miłych rzeczy… Zaraz po nie oficjalnym zawieszeniu działalności starałem się działać samodzielnie w kręgach muzycznych, gdzie nawet wydałem jednego solowego singla, ale niestety… No dopadł mnie nałóg, który pomimo wcześniejszego ujarzmienia znów dał o sobie znać z większą mocą, ale jest już wszystko dobrze i teraz jak na razie skutecznie łącze dwie moje pasję czyli muzykę i pomoc innym gdyż właśnie kończę studia pielęgniarskie – Richie biorąc szybko głęboki oddech zaczął mówić, a ja wstrzymałam oddech nawet nie chcąc myśleć co on czuje mówisz to, ale widząc jego uśmiech na końcu wypuściłam powietrze również uśmiechając się do niego
- U mnie podobnie działo się tak różnie, bo małe sukcesy mieszały się z mniej szczęśliwymi wydarzeniami dziejącymi się w sferze prywatnej. Jak zrobiliśmy sobie przerwę wcale nie zwolniłem tempa pracy, tzn. komponowałem swoją muzykę występując raz na jakiś czas z znajomymi na małych lokalnych festiwalach a jednocześnie rozwijałem swoją drugą pasje czyli westring z różnym skutkiem, bo nie skromnie mówiąc udało mi się wygrać kilka małych lokalnych turniejów. A od kilku lat regularnie przylatuje do Niemiec na spotkania z naszymi fanami dając im takie mini koncerty – powiedział od razu Izzy uśmiechając się szeroko
- No ja szczerze mówiąc sam nie wiem czy powinienem coś powiedzieć, bo jak się domyślam wiele fanów wie dokładnie co się u mnie działo podczas tej przerwy, ale tak w wielkim skrócie bywało bardzo różnie, ponieważ podczas tej przerwy doświadczyłem wielu porażek jak i sukcesów w sferze prywatnej oraz zawodowej, gdzie oczywiście jeśli mówię o porażce to ma na myśli między innymi mój udział w pewnym programie, a jeśli o sukcesów to nam na myśli między innymi mój drugi zespół oraz karierę solową. Aczkolwiek najważniejsze jest dla mnie to, że wyniosłem z tych zdarzeń lekcję i, że teraz z chłopakami ponownie razem stajemy na scenie starając się podbić serca naszych fanów – jako ostatni odpowiedział na pytanie Jay, na co dziennikarz uśmiechając się do niego skinął głową
- Chłopaki mimo tych złych doświadczeń, których doświadczyliście i których bardzo wam współczuję to bardzo cieszę się, że zostaliście przy muzyce i, że teraz znów jesteście razem, a teraz w kontekście waszej muzyki a także tego co powiedział przed paroma minutami Jay o tym, że było widać czy słychać nowe otwarcie US5 to chciałbym wiedzieć czy tak jak wasi fani dobrze wywnioskowałem z waszego występu, że postanowiliście wejść na ścieżkę szlagierów? Szczerze mówiąc ta nowa wersja The Boys are back jest naprawdę fantastyczna i taka szlagierowska – powiedział Ian uśmiechając się do chłopaków, którzy równie uśmiechając się pokiwali głowami
- Tak, zgadza się – powiedzieli jednocześnie chórem chłopcy na co wszyscy zaśmialiśmy się
- Wiemy, że to może wyglądać nieco dwuznacznie i szokująco, ale postanowiliśmy wspólnie iść właśnie tą drogą… – zaczął mówić po krótkiej chwili Chris ale widząc jak Ian unosi rękę przerwał
- Szokujące to może i trochę jest bo nigdy wcześniej nie prezentowaliście takiego repertuaru, ale że dwuznaczne? – zdziwił się dziennikarz, a ja nie mogąc powtrzymać odruchowo unoszących się nieco kącików ust pokręciłam głową doskonale wiedząc, że on akurat wie o co chodzi
- No tak. Szokujące dlatego właśnie dlatego bo zawsze śpiewaliśmy w stylu klasycznego popu a dwuznacznie może to wyglądać, ponieważ jak się domyślamy wiele osób pomyśli, że idziemy w szlagiery czy też w pop-szlagier gdyż Jay już w tym siedzi od dawna z wieloma sukcesami przez co chcemy się podczepić pod niego czy chcemy iść tam gdzie możemy zarobić – powiedział szybko Cayce na co Ianek pokiwał głową
- Otóż to. Znając życie i tak wiele osób tak już myśli, ale są w wielkim błędzie. Prawda jest taka, że przynajmniej nasza amerykańska część zespołu dopiero gdy tu zamieszkała kilkanaście lat temu zaczęła zapoznawać się z kulturą europejską, niemiecką i to zupełnie normalne, że słuchaliśmy tutejsze stacje radiowe, że niemiecka muzyka stała się częścią naszego życia, przez co polubiliśmy dużo piosenek, gdzie przynajmniej ja sam często szukałem innych niemieckich piosenek czy często pytałem się Jaya o to jakich piosenkarzy, zespoły mógłby mi polecieć do przesłuchania w wolnej chwili – rzucił szybko uśmiechnięty Richie, na co Jay skinął głową jakby chciał potwierdzić ostanie słowa blondasa. Czując jak siedzący obok mnie Matteo delikatnie szturcha mnie ramieniem spojrzałam się na niego i widząc, że podaje mi kartkę szybko ją wzięłam
- No i fantastycznie. Nigdy scena muzyczna nie jest za mała. Niech tylko podszkolą się w niemieckim a będą mogli rywalizować z nami o miano najlepszego zespołu – z trudem powstrzymując śmiech od słów przyjaciela spojrzałam się na niego, a on szeroko uśmiechając się puścił mi oko
- Dokładnie. Cameron ma świętą rację. Jedynie co mogę dodać od siebie to tylko to, że ja również często słucham muzyki niemieckiej i naprawdę bardzo mi się podoba, a gdyby ktoś się temu dziwił, że jak to skoro nie umiem języka niemieckiego to przynajmniej według mnie muzykę najlepiej słucha się nie tyle co uchem co sercem, a jak to ujął jeden fajny zespół szlagier jest fajny, więc czemu i my nie mielibyśmy w to wejść – słowa Izzyego sprawił, że mimowolnie uśmiechnęłam się, a widok lekko uniesionej brwi coraz szerzej uśmiechającego się Iana gdy Punc zacytował piosenkę Musikleistung sprawił, że mój uśmiech poszerzył się
- No i może warto zdradzić to, że wcześniej naprawdę nie mieliśmy okazji ani możliwości pokazać jak bardzo inspirująca jest dla nas muzyka niemiecka ponieważ kilku osobom po prostu nie spodobał się ten pomysł, ale teraz gdy sytuacja zupełnie się zmieniła i jesteśmy zupełnie zależni tylko od siebie oraz menadżerów to możemy pokazać naszym fanom nasze inne oblicze – dopowiedział szybko Chris uśmiechając się serdecznie, a dziennikarz skinął głową również mając uniesione szeroko kąciki ust
- Szczerze mówiąc uważam, że te osoby popełniły wielki błąd nie dając wam możliwości w pełni się wykazać muzycznie, ale wierzę gorąco, że teraz naprawdę pokażecie swoje zdolności ukazując jak to Chris ładnie ujął inne oblicze i trzymam za to kciuki, przez co może teraz zadam wam pewne pytanie, które chciałem wam zasad nieco później, a które zapewne teraz zadają sobie wasi fani a mianowicie zdradzie jakie macie plany na przyszłość, tzn. kiedy usłyszymy wasze nowe piosenki, kiedy wydacie swego nowego singla czy nową płytę – rzucił niemalże natychmiast Ian, na co Jay lekko uśmiechając się kiwnął głową
- Może na wstępie odniosę się do tego co powiedział przed chwilą Chris, otóż… No cóż, nie da się ukryć, że bywało różnie w naszym zespole, tzn. raz było dobrze a raz źle, a obok siebie mieliśmy osoby, które były przy nas całym sercem bądź które były przy nas jedynie ze względu materialnym i niestety mamy tą smutną świadomość, że przez tyle lat aktywnej działalności narodziło się wiele różnych mitów, które albo zostały potwierdzone lub obalone czy nie wyjaśnione do dnia dzisiejszego, lecz wspólnie postanowiliśmy, że z jednej strony chcemy raz na zawsze odciąć się od przeszłości, tzn. nie komentując dawnych spraw, a z drugiej strony chcemy czerpać z niej to co najlepsze, tzn. naszą przyjaźń, energię od naszych fanów czy wspaniałą muzykę, którą wtedy stworzyliśmy. Po prostu chcemy zacząć od nowa nie patrząc się za bardzo na przeszłość… No a w kwestii twego pytania to mogę zdradzić, że nasi kochani fani będą zadowoleni, bo planujemy kilka fajnych rzeczy – brunecik nie dodając nic więcej zerknął dyskretnie na Caycego mówiąc tym samym by teraz to on mówił
- Oj tak, planujemy coś wielkiego dla naszych fanów i to już całkiem niedługo, gdyż 15 kwietnia będą miały miejsce premiery naszych solowych singli, a miesiąc później 15 maja w rocznice powstania zespołu będzie miała miejsce premiera naszego całkiem nowego wspólnego, zespołowego singla - dziennikarz słysząc słowa bruneta uniósł nieco brwi patrząc się na chłopaków z niedowierzaniem
- Chłopaki czy dobrze to rozumiem, że zamierzacie działać dwufrontowo tzn. oprócz reaktywacji zespołu zamierzacie rozwijać solowe kariery? Czyżbyście postanowili naśladować pewien zespół? – nie powiem lekko pytająco-oskarzycielsko-rozbawiony ton głosu przyjaciela sprawił, że musiałam od razu ugryźć się w język by nie zaśmiać się
- Oj Ian, my po prostu wzięliśmy przykład z ciebie i chłopaków, których oczywiście serdecznie pozdrawiamy… Zdaje sobie sprawę z tego jak może to wyglądać, że niby papugujemy po was, ale decydując się na reaktywację zespołu postanowiliśmy, że będziemy rozwijać także nasze solowe projekty i to nie tylko na rynku europejskim ale także na amerykańskim biorąc tym samym przykład z najlepszych, czyli w tym przypadku z was, tzn. z Musikleistung ponieważ dobitnie pokazujecie, że da się z sukcesem pogodzić karierę zespołową z karierą solową i to w dodatku w różnych krajach Europy trzeba tylko odrobinę sił, odpowiedniej motywacji i zwykłego szczęścia przeplatającego się z wiarą, że wszystko jest możliwe – rzucił niemalże natychmiast uśmiechnięty Jay na co przeprowadzający wywiad brunet pokiwał głową
- Bardzo ładnie powiedziane Jay, ale czy dobrze usłyszałem, że macie w planach na nowo podbić amerykański rynek muzyczny? – nim w pełni zdziwiony Ian zaczął mówić niechętnie spojrzałam się na mocno szturchającego mnie Mattiego biorąc od niego kartkę
- Że co? Amerykański rynek? Chcecie podbić Stany szlagierami? Jezu drogi. Błagam cię powiedz mi natychmiast komu mam wybić z głowy te myśli samobójcze. Tobie czy Jayowi? – czytając tekst przewróciłam oczami kręcąc głową. Nie tracąc czasu szybko wzięłam od bruneta długopis pisząc na kartce krótko, że pogadamy później, po czym nieco przybliżyłam kartkę w stronę Belli, która gdy przeczytała tekst również wywróciła oczami by potem zmrozić wzrokiem piosenkarza
- Tak, dobrze słyszałeś. Wiemy, że może to być bardzo szokujące dla wszystkich, ale uznaliśmy że skoro wracamy to zrobimy to porządnie na całego a nie iść pół środkami – głos Chris sprawił, że ponownie spojrzałam się na chłopaków uśmiechając się nieco do nich
- No a poza tym bez ryzyka nie ma zabawy, a my chyba jak nikt inny uwielbiamy zabawy i mocne wyzwania, więc trzymajcie za nas kciuki by nam się udało i byśmy przy tym dobrze się bawili – rzucił z nieco cwaniackim uśmiechem Izzy, na co wszyscy cicho zaśmialiśmy się
- Chłopaki no nie powiem faktycznie może i jestem w szoku, ale także pod wielkim wrażeniem waszych planów, przy czym możecie być pewni, że razem z Mattim oraz Rogerem będziemy trzymać kciuki za to by się wam udało i jak nie mam wasi fani także będą za was mocno trzymać kciuki… – odruchowo spojrzałam się na Bellę nieco uśmiechając się do niej, na co ona również uśmiechając się nieco skinęła głową. Fakt pomimo wielkiego talentu chłopakom na pewno przyda się trzymanie kciuków za to by wszystko się udało
***
- …
CDN
2 komentarze:
Hej kochana ;*
Jak cudownie czytać twoje opowiadania <3
I co ty mi tu mówisz że nuda...żadna nuda!
Rozdział mega, te twoje opisy są niesamowite, chciałabym umieć tak pisać.
Poza tym czytając wywiad z chłopakami czułam się tak jakbym na prawdę czytała wywiad z chłopakami, wprowadziłaś taką atmosferę że przez chwilę myślałam że oni na prawdę wrócili i że czytam z nimi wywiad.
Ehh cudnie cudnie cudnie!!
Mam nadzieję że z Richiem to wszystko w porządku bo on taki biedny jakiś jest..
Spadam czytać kolejny!
Buziaki ;*
Czytam :D i na raz komentuje :D
Co się wydarzyło w życiu Chrisa, że tak nagle rzucił Bellę... i czemu ona nie wiedziała, czemu nikt nie wiedział co chłopak robił dalej ze swoim życiem? hmmm...
15 maja jest rocznica powstania US5! o mamusiu *_*
"Chcecie podbić Stany szlagierami?" No pewnie! Bo jak wracać to na pełnym gazie!! Trzymam za nich mocno kciuki!!
Zgadzam się z Nitą powyżej! Rozdział jest super, a te rozbudowane dialogi miażdżą :D
To lecę dalej, bo tak urwałaś..
Pozdrawiam! <3
Prześlij komentarz