Narracja Anastasii
- O cześć Anastasio. My już wszyscy
jesteśmy i czekamy na was. Richie coś wspominał nam, że chciałby jako pierwszy
nagrywać, bo musi pilnie pojechać na uczelnie czy coś w tym stylu – gdy tylko
wyszłam z windy od razu usłyszałam znajomy głos i spoglądając w tamtym kierunku
uśmiechnęłam się do Jaya, który również uśmiechnięty podszedł do mnie całując
mnie w policzek
- Cześć Jay. Dziś będziemy tylko z Isabell,
bo tata z Mikem pojechali załatwić osobiście załatwić wam występy na kilku
małych festiwalach . A co do Richiego to jak dla mnie nie ma problemu by jako
pierwszy śpiewał, bo mamy na dziś w planie tylko przećwiczenie kilku piosenek i
dopracowanie waszych singli od strony wokalnej – mówiąc nie oderwałam wzroku od
bruneta, który nadal uśmiechając się pokiwał głową
- No i super. A powiedz mi jak tam
czytanie naszych artykułów? Ja nie chce się tobie narzucać, ale domyślam się,
że trochę tego materiału jest do przeczytania i być może masz jakieś pytania
czy wątpliwości co jest prawdą a co zwykłym kłamstwem tudzież zwykła plotką,
więc jakby co to jutro możemy się spotkać tutaj w studiu czy gdzieś na mieście
to odpowiedziałbym tobie na każde pytanie czy rozwiązał wszystkie wątpliwości –
no proszę mogłam się spodziewać, że przystojniaczek tak łatwo nie odpuści z tym
spotkaniem, choć może faktycznie taka rozmowa może przynieść nieco pożytecznych
informacji
- No przyznaje mam trochę pytań i przy
kilku sprawach zastanawiam się czy to prawdą czy tylko zwykła dziennikarska
płotka, więc może spotkajmy się jutro na mieście to wypytam się ciebie o
wszystko, a od poniedziałku zacznę was uczyć jak powinniście odpowiadać na
kłopotliwe pytania dociekliwych dziennikarzy – nie powiem widząc
szeroko-zabójczy uśmiech Jaya oraz jego błyszczące ciemne oczy mimowolnie samej
kąciki ust nieco szerzej uniosły się, ale zaraz nieco spuściłam wzrok starając
się nie patrzeć na niego. Cholera że też on musi być taki przystojny
- To może spotkamy się w południe w
Central Parku, co ty na to? Albo przyjdę do ciebie do Marka – powiedział
niemalże natychmiast ciemnooki na co zerkając na niego wzruszyłam ramionami
- Mi wszystko jedno, więc to zależy od
tego jak tobie będzie najwygodniej i bliżej, ale pamiętaj, że to tylko
spotkanie zawodowe – brunet słysząc moje słowa od razu uśmiechnął się kiwając
głową
- To może przyjdę po ciebie do Marka o
dwunastej… Dobra to ty idź do siebie czy studia a ja pójdę zrobić kawy –
kiwając głową nie marnując ani sekundy powoli zaczęłam iść do swojego gabinetu,
ale odruchowo zerknęłam za siebie i widząc, że on patrzy się na mnie szybko
weszłam do odpowiedniego pomieszczenia. Od razu biorąc głęboki oddech
pokręciłam głową chcąc wyrzucić z głowy wszelkie myśli dotyczące tego bruneta,
który jak na złość od naszego pierwszego spotkania nie chce opuścić moich myśli
w głowie. Słysząc krótki dźwięk w telefonie odkładając na biurko torebkę szybko
wyjęłam komórkę klikając na powiadomienie i widząc nadawcę emaila wraz jego
treść cicho westchnęłam czując lekkie ukucie w sercu
- A więc nie ma już odwrotu – szepcząc
cicho ponownie pokręciłam głową i biorąc głęboki oddech prędko chowając komórkę
z powrotem do kieszeni wyszłam z swego gabinetu kierując się do właściwego
pokoju
- Cześć chłopaki. Jak tylko Bella
przyjdzie to po małej rozgrzewce przećwiczycie kilka piosenek, a potem
zaczynając od Richiego będziecie nagrywać wokal do swoich piosenek – kiedy
tylko przekroczyłam próg pomieszczenia zaczęłam mówić spoglądając na chłopaków,
którzy mówiąc cześć i uśmiechając się pokiwali głowami, przy czym kątem oka
widząc wchodzącego za mną Jaya trzymającego tace z kubkami odsunęłam się robiąc
mu miejsce do przejścia
- Cześć wam. Przepraszam za spóźnienie,
ale niestety zapomniałam, że tutaj co chwile coś się dzieje na drodze… W ogóle
powiedzcie mi ale to zupełnie szczerze jak wy to robicie… – niczym torpeda do
pokoju weszła brunetka, a ja widząc, że w ręku trzyma tablet mówiąc szybkie
cześć spojrzałam się na chłopaków, którzy cicho się śmiejąc także powiedzieli
jej cześć
- Jak my robimy to, że jesteśmy tacy
wspaniali, młodzi i seksowni? No cóż kochana wiesz trzeba jednak takim się
urodzić – słysząc słowa Izzyego mimowolnie tak jak wszyscy zaśmiałam się
zerkając na przyjaciółkę, która nieskutecznie próbując powstrzymać uśmiech
groźnie patrzyła się na Punca
- Bardzo śmieszne Lizzy. Chodzi mi o to
jak wy to robicie, że przyciągacie na siebie uwagę prasy nawet nie występując
na scenie – odruchowo rozejrzałam się po chłopakach, którzy spoglądali na siebie
nieco szokowani
- A co? Tylko nie mów, że znów zaczęli o nas pisać – zerkając
na ciemnooką zobaczyłam jak kiwa głową pod wpływem słów Chrisa
- No jakbyś zgadł Chris. W Niemczech
powstał nowy portal plotkarski i tak się założyło, że jednym z pierwszych artykułów
tego portalu jest artykuł o was… Tylko niestety obawiam się, że raczej nie
będziecie zbytnio szczęśliwi jak usłyszycie to co wam przeczytam, więc lepiej
usiądźcie, bo to bardzo długi artykuł… – nie marnując ani sekundy szybko usiadłam
na pierwszym wolnym miejscu i spoglądając na przyjaciółkę mimowolnie poczułam
ukucie w sercu na samą myśl co zaraz usłyszę
-
US5: PRZESZŁOŚĆ, TERAŹNIEJSZOŚĆ I PRZYSZŁOŚĆ. Przeszłość. Tak naprawdę wszystko
zaczęło się na przełomie marca i kwietnia 2005 roku gdy to nieżyjący już Lou
Pearlman (62l.) wraz z Markiem Dollarem (46l.) i Mikem Michaelsem (46l.)
rozpoczęli castingi do telewizyjnego programu Big In Ameryka, który miał
wyłonić 5 zdolnych chłopaków, którzy będą tworzyli boysband. Od samego początku
emisji programu jeszcze nie utworzony zespół z każdym dniem miał coraz większe
grono wielbicieli a raczej wielbicielek, pomimo tego, że już wtedy zaczęły
pojawiać się różne niepokojące informacje co do właściwych poczynań menadżerów
przyszłego zespołu i samych chłopaków zabiegających o miejsce w boysbandzie. 15
maja 2005 oficjalnie przedstawiono ostateczny skład boysbandu, w którego skład
wchodzili dwaj Amerykanie, dwaj Niemcy i jeden Brytyjczyk. Jay Khan (35l.),
Izzy Gallegos (34l.), Michael Johnson (30l.), Chris Watrin (29l.) oraz Richie
Stringini (31l.) niemalże natychmiast podbijali nie tylko międzynarodowe rynki
muzyczne swoimi singlami i płytami, ale także serca wielu fanów, fanek.. Szkoda,
że wraz wzrastającą popularnością
zespołu i otrzymywanymi nagrodami, wyróżnieniami, w przeróżnych mediach
pojawiały się niepokojące wiadomości dotyczące boysbandu i jego poszczególnych
członków. Specjalnie zatajenie prawdziwej daty urodzeń członków zespołu, liczne
romanse, huczne balangowanie w klubach, burdy po koncertach, kłótnie z innymi
gwiazdami czy oskarżenia o rządzenie innymi przez jednego członka zespołu – to
tylko niektóre z najgłośniejszych afer, które towarzyszyły zespołowi. Niestety
wszystko wskazuje na to, że te wszystkie afery były wykreowane przez menadżerów
zespołu, którzy chcieli przez nie podnosić zainteresowanie boysbandem. Co było
przyczyną cichego rozpadu grupy w 2010 roku (niektórzy uważają, że zespól
rozpad się w 2009 roku)? Na pewno na to miały wpływ te liczne afery, częste
zmiany członków zespołu, kłótnie wewnątrz zespołowe, o których mówili
odchodzący członkowie czy kłopoty zdrowotne członków zespołu. Teraźniejszość. Co
dziś robią członkowie najsłynniejszego w ratach 2005-20010 boysbandu? Tarig Jay
Khan: Najstarszy i najbardziej doświadczony muzycznie członek zespołu US5. Tak
naprawdę u niego najwięcej się dzieje i do dnia dzisiejszego pozostaje aktywnie
muzycznym członkiem dawnego boysbandu. Zaraz po rozpadzie zespołu w styczniu
2011 roku wziął udział w programie Dschungelcamp, który może i faktycznie
przyniósł mu rozgłos, ale raczej nie o taki rozgłos mu chodziło – wszyscy
przede wszystkim wiążąc go z tym programem
mówią o jego kłótniach z niektórymi członkami programu czy jego
burzliwym romansie z jedną członkiń Dschungelcamp. W maju 2011 roku wydał swój
pierwszy solowy singiel – piosenkę Nacht i pomimo fantastycznego przekazu,
który niesie ta piosenka to i tak do dnia dzisiejszego Khan jest krytykowany za
to, że w teledysku (ale także na rozdaniu nagród śpiewając tą piosenkę) całkiem
rozebrał się (oraz ogolił sobie głowę). Po kilkunastu miesiącach ciszy z jego
strony w 2012 roku Jay założył swój drugi zespól Großstadt Freunde, ale pomimo
sukcesów zespół podobnie jak US5 po cicho bardzo szybko z niewiadomych przyczyn
zakończył działalność. Pod koniec 2015 roku Tarig zaskoczył swoich fanów
wiadomością, że został jednym z głównych piosenkarzy rewii na cześć niemieckich
piosnek w Belinstheater.
Rewia okazała się znakomitym sukces a sam piosenkarz dostawał praktycznie
pozytywne opinie o swoim udziale. Współpraca pomiędzy piosenkarzem a dyrektorem
teatru tak dobrze się układała, że Khan w następnym roku ponownie śpiewał w
teatrze tylko w nowej rewii, która tym razem skupiała się na piosenkach z lat
80. W marcu 2017 roku piosenkarz
ponownie zaskoczył swoich wiernych fanów informacją o wydaniu singla i ku nawet
zaskoczeniu samego Jaya odniósł wielki sukces – piosenka Dein Bodyguard
stylizowana na pop-schlagier szybko stała się hitem i do dnia dzisiejszego wraz
z kolejną piosenką She steh auf Dirty Dancing (wydana w listopadzie 2017 roku)
króluje w wielu rozgłośniach radiowych. Szkoda, że wraz wyboistą ścieżką
zawodową Tarig także w życiu prywatnym nie miał w ostatnim czasie szczęścia. Aktualnie
Jay Khan jest singlem, a jego liczne burzliwe romanse do dnia dzisiejszego są
głośno komentowane na salonach i wciąż słyszane jest pytanie czy piosenkarz
jest gejem bądź biseksualny. Kłopoty sercowe jednak wydają się zwykłym
pryszczem przy jego problemach zdrowych – piosenkarz w jednym z wywiadów
przyznał się do zmagań z depresją, a w
2014 roku miał odmę płucną i pomimo szybkiej interwencji chirurgicznej to i tak
doszło do poważnych powikłań pooperacyjnych o czym pisał sam Jay na portalach
społecznościowych. Niestety jakby tego było mało pod koniec 2015 roku piosenkarza
dosięgnął kolejny bolesny cios w postaci nowotworu, który został wykryty u jego
ojca, ale na szczęście udało się chorobę pokonać i teraz Tariq wraz ze swoim
ojcem prowadzą włoską restaurację w centrum Belina. Christopher Izzy Gallegos: Największy
buntownik i najbardziej niedoceniany członek zespołu. Zaraz po rozpadzie
boysbandu zaczął rozwijać swoje własne projekty muzyczne w Stanach
Zjednoczonych. W Internecie można znaleźć jego piosenki (solowe jak i śpiewane
z innymi piosenkarzami), ale niestety porównując go z najstarszym byłym
przyjacielem z US5 wypada bardzo blado by nie powiedzieć, że katastrofalnie,
lecz mimo wszystko ma swoich wiernych fanów, którzy przychodzą na jego muzyczne
eventy, które są organizowane w wielu miastach w Niemczech dwa razy do roku.
Niestety obawiamy się, że w trudno mu będzie osiągnąć jakikolwiek muzyczny
sukces na tutejszej czy Amerykańskiej scenie muzycznej. Wraz karierą muzyczną
Izzy równocześnie rozwija swoją karierę wrestlingową z różnymi wynikami. Jeśli
chodzi o życie prywatne to z tego co sam piosenkarz dodaje na swoje portale
społecznościowe można wnioskować, że ma za sobą kilka związków ale na chwilę
obecną wydaje się, że jest singlem, a w jego życiu rodzinnym po udarze mamy w
2009 roku oraz śmierci brata w 2011 roku chyba wreszcie nastały słoneczne dni
wraz przyjściem na świat jego siostrzeńca pod koniec 2012 roku. Izzy aktualnie
przechodzi rehabilitacje po rozdarciu ścięgna i więzadła w lewym kolanie
podczas jednego ze swoich walk westlingowych na początku 2017 roku. Michael
Johnson: Po swoim niespodziewanym odejściu 2007 roku zaczął solową karierę, ale
nawet współpraca z dawnym przyjacielem z zespołu Jayem Khanem nie przyniosła mu
wielkiej kariery. Mikel obecnie śpiewa na małych festiwalach muzycznych, ale
bez jakiegoś wielkiego błysku. Na szczęście z naszych informacji wynika, że
przynajmniej w życiu prywatnym dobrze mu się układa i jest od kilku lat w
stałym związku jedną z niemieckich modelek. Christoph Watrin: Zaraz po swoim
sensacyjnym odejściu z zespołu w 2008 roku z powodu wyczerpania psychicznego i
fizycznego Chris postanowił mocno zmienić swoje dotychczasowe życie –
piosenkarz nie tylko zmienił swój wizerunek ale i unikał jakikolwiek kontaktu z
mediami oraz swoimi wiernymi fankami, które nie raz na różnych formach
poświęconych boysbandowi mówi o wręcz agresywnym zachowaniu piosenkarza na ich
prośby dotyczące dostania autografu od niego czy zrobienia wspólnego zdjęcia.
Zaraz po zakończeniu z wyróżnieniem szkoły średniej Chris poszedł na studia
menadżerskie, ale także szkolił się w zakresie fotografii i muzyki. Blondwłosy
piosenkarz próbował swoich sił w muzyce, ale bez dużego rezultatu. Aktualnie
Chris nadal tworzy własną muzykę i pracuje w domu kultury jako nauczyciel
muzyki oraz prowadzi tamtejszy zespół. Jeśli chodzi o życie prywatne to
niestety piosenkarz dobrze strzeże tych wiadomości, ale nie wygląda na to by
jego serce było zajęte. Christopher Richie Stringini: Niedługo po rozpadzie
zespołu szokował fanów informacją o swojej prawdziwej dacie urodzenia (od początku
powstania zespołu utrzymywano, że piosenkarz urodził się w 1988 roku), a ci od
razu o to oskarżyli menadżerów grupy, ale ci jak i sam piosenkarz na ten temat
więcej nie mówili. Richie wydał swego czasu jedną piosenkę „Man Down”, ale ku
rozpaczy wiernych fanów do dnia dzisiejszego nie nagrał więcej piosenek i nie
zanosi się na to by miało się to zmienić. Na początku 2014 roku piosenkarz
zelektryzował cały świat wiadomością, że od wielu lat zmaga się z uzależnieniem
od alkoholu oraz leków i teraz gdy po ponad rocznej abstynencji ponownie wrócił
do nałogu prosi fanów o modlitwy za niego o siłę do walki o powrót do zdrowia.
Do dnia dzisiejszego pozostaje otwarte pytanie od kiedy zaczęły się jego
problemy zdrowotne, czy któryś z jego przyjaciół z zespołu wiedział o jego
problemach i czy jeśli wiedzieli to pomagali mu jakoś czy zostawili go samemu
sobie. Obecnie wyraźnie szczęśliwy piosenkarz jak się domyślamy już po
pozytywnie skończonej terapii odwykowej studiuje pielęgniarstwo. Mamy gorącą
nadzieję, że wytrzyma w trzeźwości jak najdłużej i już niedługo będzie dzielił
swoje szczęśliwe życie z wybranką serca. Vicent Thomas (28l.): Po swoim głośnym
odejściu z zespołu piosenkarz od razu zaczął oskarżać menadżerów zespołu jak
oraz Jaya Khana o różne sprawki i pomimo kontrargumentów drugiej strony to
jednak do dnia dzisiejszego nie wiadomo kto w tym sporze ma rację. Aktualnie
wiadomo jedynie, że piosenkarz po skończeniu szkoły średniej poszedł na studia
menadżerskie i przez cały czas zajmuje się tworzeniem własnej muzyki, ale bez
jakiegoś wielkiego sukcesu. Cayce Clayton (29l.): Zaraz po zakończeniu
działalności zespołu wrócił na studia aktorskie, które przerwał zaraz po
wstąpieniu za Chrisa Watrina do US5. Wraz staraniami o osiągnięcie sukcesu
aktorskiego Cayce równocześnie tworzył swoją muzykę, ale niestety bez większych
sukcesów na każdej z tych ścieżek. Obecnie śpiewa na małych festiwalach i
pracuje w firmie budowlanej swojego ojca. Z dobytych wiadomości wiemy o tym, że
jest singlem. Jayson Pena (27l.) piosenkarz może długo nie nabawił w zespole,
ale i tak zdobył serca fanek pomimo swego bardzo kontrowersyjnego pojawienia
się w programie mającym wyłonić piątego członka boysbandu. Po rozpadzie grupy
nadal szkolił się w tańcu i teraz wraz z swoim starszym bratem prowadzi w New
Jersey szkołę tańca. Z zdjęć jakie ostatnio dodał na swoich portalach
społecznościowych można wywnioskować, że jest w szczęśliwym związku.
Przyszłość. Pomimo cichego rozpadu zespół gdzieniegdzie ma swoje wierne fanki,
których co prawda nie jest tyle ile było gdy boysband przeżywał swoje złote
lata, ale które widząc wspólne zdjęcia poszczególnych członków grypy zasypują
ich pytaniami dotyczącymi ewentualnego powrotu US5. Z naszych źródeł
dowiedzieliśmy się, że kilkanaście lat temu faktycznie członkowie zespołu
planowali wspólny powrót i poczynili w tym kierunku jakieś kroki, ale w
ostatniej chwili Jay Khan wycofał się by kilka miesięcy później założyć swój
drugi zespół. Czy dzisiaj jest jakakolwiek szansa na to, że jeden z
najsłynniejszych boysbandów powrócił na muzyczne szczyty? Według nas szansę są
bardzo małe by nie powiedzieć, że w ogóle ich nie ma. Nie wyjaśnione jak dotąd
wewnętrzne spory czy skupianie się na swoich solowych karierach jak dotąd
skutecznie uniemożliwiają dogadanie się chłopaków. Jakby tego było mało tak
naprawdę obecnie niemiecki rynek muzyczny zdominowany jest przede wszystkim
przez także międzynarodowy zespół Musikleistung i wątpimy czy przy takiej
wysokiej konkurencji US5 udałoby się wrócić na muzyczny szczyt – wraz
czytanym przez Bell tekstem starając się zachować kamienną twarz co chwile
zerkałam na chłopaków, którzy mając wymalowany na twarzy szok kręcili z
niedowierzaniem głowami
- No szczerze mówiąc sam nie wiem czy bardziej powinniśmy
się cieszyć, że znów piszą o nas czy smucić, że autor tego artykułu ewidentnie
nie pałając do nas zbytnią sympatią wolał wytknąć nam to i owo – jako pierwszy
odezwał się Jay, który nie dodając nic więcej spojrzał się a to na mnie i
Isabell a to na chłopaków
- Szczerze mówiąc co by nie powiedzieć o tym autorze
tego artykułu to jednak trzeba przyznać, że generalnie trzymał się prawdy, bo
przecież np. ty Jay byłeś w tym programie robiąc tam nie małe zamieszanie czy
rozebrałeś się do teledysku oraz na tej gali czy z niewiadomych nam przyczyn odwołałeś
nasze spotkanie w sprawie powrotu US5 kilka lat temu, a Richie niestety jest
uzależniony od alkoholu i leków… Aczkolwiek nie powiem przywaliłbym temu komuś,
bo z całym szacunkiem dla ciebie Jaya, ale może i moje piosenki mają mniej
wyświetleń w necie lecz nie wydaje mi się, że są gorsze od twoich. No i w ogóle
co to za pytania czy my wiedzieliśmy o uzależnieniu Richiego i czy ewentualnie
pomogliśmy mu jakoś? Przecież to normalne, że jeśli któryś z nas wiedziałby o
problemach Camerona to powiedziałby wszystkim o tym byśmy wspólnie mu pomogli i
tyle – w głosie mówiącego Izzyego nie dało się nie usłyszeć lekkiego wyrzutu
gdy zerknął na Jaya oraz pocieszającego tonu na koniec kiedy spoglądał na
Stringa, który kręcąc głową spojrzał się znacząco na najstarszego bruneta,
który jak zauważyłam kątem oka nieznacznie pokręcił głową
- Chłopaki… no jeśli to ma być nasz zupełnie nowy
początek to… chyba powinniście poznać prawdę, bo… no widzicie… Jay jako jedyny
wiedział o moich problemach i… to przeze mnie on odwołał nasze spotkanie w
sprawie powrotu – o w mordę. No
wszystkiego bym się spodziewała, ale tego. Szokowana mrugając zerknęłam a to na
blondasa, który kończąc mówić nieco spuścił wzrok a to na Tariqa, który cicho
westchnął kręcąc głową
- Że co?… Że jak?… NO CHOLERNIE FANTASTYCZNIE
CHŁOPAKI… My chcemy kompletnie zaczął od nowa a tu jak widzę powracamy do
starego schematu, w którym mamy przed sobą jakieś tajemnice i sekrety… PO
PROSTU PIĘKNIE i aż się boję spytać czy jeszcze coś przed nami UKRYWACIE – no
dobra może i Bella uprzedzała mnie o tym, że Izzy ma wybuchowy charakterek, ale
jednak zobaczyć ten jego słynny wybuch i wciekłość w jego oczach to coś
zupełnie innego
- Izzy usiądź i uspokój się, dobrze? To nie jest tak
jak myślisz… O problemie z alkoholem Richiego dowiedziałem się jakoś niedługo
po odejściu Chrisa i od razu postanowiłem mu pomóc, tzn. zmusiłem go by
zamieszkał ze mną, bo myślałem, że tylko takie pilnowanie go przed piciem wystarczy,
ale jak się później okazało bardzo się myliłem. Gdybym tylko wiedział, że on
jest już mocno wciągnięty w picie oraz nadużywa leków to natychmiast
zaciągnąłbym go do specjalistycznej kliniki na profesjonalną terapię i szczerze
mówiąc do końca życia będę sobie wyrzucał, że tego nie zrobiłem pozwalając by
on powoli staczał się. Nie mówiłem wam o jego problemie, bo może i Richie nie
poprosił mnie o dyskrecje ale też nie poprosił mnie bym was o tym powiedział,
więc uznałem, że to on powinien wam powiedzieć i tyle… A co do odwołanego
spotkania to nie myślcie sobie, że to tak, że ja nie chciałem powrotu US5 i
nagle zamarzył mi się nowy zespół czy, że jak to powiedział Richie, że to przez
niego odwołałem nasze spotkanie w sprawie powrotu tylko prawda jest taka, że
raz ze sobą rozmawialiśmy i jak powiedział mi, że się boi tego, że znów wróci
do picia oraz brania leków to powiedziałem mu by się tym nie martwił a także
ewentualnie poszukał jakieś kliniki, która mogłaby mu pomóc skoro boi się
powrotu do nałogu a jednocześnie dogłębnie przeanalizowałem ówczesne dane z
europejskiego rynku muzycznego w kontekście naszych szans i kilka dni później odwołałem
nasze spotkanie uznając, że powrót US5 nie ma sensu, skoro blondyn nie jest
gotowy na powrót na scenę oraz, że nasze szanse na powodzenie były wtedy bardzo
małe… Przepraszam, że nic wam nie powiedziałem. No i nic więcej nie ukrywamy
przed wami przysięgam. PRAWDA RICHIE? – słysząc nieco podniesiony ton głos
bruneta gdy wymawiał ostatnie słowo i widząc jak znacząco patrzy się na
Camerona sama spojrzałam się na niego, a on zerkając na ciemnookiego skinął
głową, przez co pytająco spojrzałam się na przyjaciółkę, która wyraźnie również
szokowana tym pytająco zerkała na obu chłopaków
- Ta. To cała prawda i nic więcej przed wami nie
ukrywamy… Po prostu nie chciałem wam o tym mówić i nie obwiniajcie się, że nic
nie zauważyliście, bo dobrze się maskowałem tym wszystkim… A ty Jay to już w
ogóle nie masz prawa czuć się winny, bo tak naprawdę nie masz czego. Zrobiłeś
wszystko by mi pomóc i zawsze będę tobie za to wdzięczny. Sam myślałem, że sam
dam rady walczyć z nałogiem, ale on okazał się silniejszy ode mnie i
najważniejsze jest to, że w końcu zgłosiłem się po fachową pomóc przez co teraz
jest już wszystko dobrze – rzucił niemalże natychmiast Richie lekko uśmiechając
się do nas, na co postarałam się pocieszająco uśmiechnąć do niego. Cholera by
wzięła, że to właśnie jego dopadła ta choroba
- Słuchajcie nie ma co się kłócić o jakieś stare
sprawy na które nie mamy już wpływu. Tak jak powiedział Richie najważniejsze
jest to, że jest już z nim wszystko dobrze a my teraz będziemy mieli na niego
oko pomagając mu kiedy trzeba będzie… Tak w ogóle to mam pytanie z innej
beczki, a mianowicie ten zespół o którym mowa jest w tym artykule Musiklestink
czy jakoś tak naprawdę jest tak dobry, że nie mamy z nimi szans? – słysząc głos
Caycego spojrzałam się na niego nie mogąc powstrzymać uśmiechu na jego próbę
powiedzenia nazwy dobrze znanego mi zespołu
- Musikleistung Cayce i tak, są dobrzy, ale to wcale
nie znaczy, że nie mamy żadnych szans na jakikolwiek sukces w Niemczech. Co do
samego zespołu i jego członków to tak jak napisali w tym artykule są
międzynarodowym zespołem, tzn. Ian jest rodowitym Niemcem, Roger jest mieszanką
niemiecko-norweską, a Mateo jest z kolei mieszanką austriacko-włoską i tak
prawdę mówiąc oni są zdecydowanie tacy nieszablonowi, bo nie dość, że śpiewają
wspólnie to dodatkowo Roger z Mateo robią w swoich krajach solowe kariery a żeby
jeszcze było fajniej to każdy z tej trójki jest aktywnym dziennikarzem
muzycznym. Osobiście przyjaźnię się z nimi i mogę was zapewnić, że są naprawdę
fantastycznymi ludźmi, z którymi można nie tylko pogadać na dosłownie każdy
temat ale i dobrze się zabawić przez co wątpię czy między sobą będziemy
konkurować, co nie oznacza, że prasa nie będzie próbowała wmówić, że ze sobą
walczymy czy o jakieś nagrody czy o fanów – szybko odpowiedział Jay, a ja
spoglądając na niego pokiwałam głową
- Jay ma rację. Ian, Roger oraz Mateo są fenomenalni
pod każdym względem i do dnia dzisiejszego nie wiem jak oni to robią, że bezproblemowo
łączą wszystkie swoje zajęcia i jeszcze mają czas dla swoich rodzin. Aczkolwiek
prawdą jest to, że każde telewizyjne show czy to jest prowadzone tylko przez
samego Iana czy też sygnowane nazwą zespołu i prowadzone przez całą trójkę ma zawsze
bardzo dużą oglądalność a także jest szeroko komentowane we wszystkich
dostępnych środkach masowego przekazu przez co musicie na gali dać z siebie
nawet nie sto procent a tysiąc procent by Ian oczarowany waszym występem zechciał
was zaprosić na przynajmniej jedno takie swoje czy zespołowe wydarzenie, bo
niestety prawda jest taka, że on zaprasza tylko najlepszych a jeśli choćby
tylko raz wystąpisz w jego show czy show jego zespołu to oznacza, że coś
znaczysz na rynku muzycznym – dopowiedziałam przebiegając wzrokiem po
chłopakach, którzy starając się uśmiechać pokiwali głowami
- Oj nie przejmujcie się tak tym, bo Ana was tylko tak
straszy. Znamy się obie z tymi chłopakami od bardzo dawna i jestem przekonana,
że zaprzyjaźnicie się z nimi od razu. Oni są taką waszą kopią tylko ich jest
trzech a was pięciu, choć jak do tego tria dojdzie jeszcze Daniel, inny
zaprzyjaźniony z nimi, z nami i jak nie mam także z Jayem piosenkarz to
klękajcie ludzie, bo ten jest tak pozytywnie zwariowany, że jego wystarczy za
dwóch ludzi. A tak wracając do tych telewizyjnych imprez chłopaków to jestem
pewna, że nasze cudowne uśmiechy do nich wystarczą do tego by bez mrugnięcia
okiem was zaprosili na nie, więc nie powinniście sobie tym zawracać głowy a
jedynie skupić się na tym by jak najlepiej zaśpiewać na gali – dodała zaraz po
mnie Bella, a ja nie mogąc nie uśmiechnąć się skinęłam głową
- No właśnie panowie skończmy na razie gadaninę a
weźmy się do pracy, bo niestety czas nas goni. Najpierw jak zwykle zaczniemy
rozgrzewką, a potem przećwiczymy szybko kilka piosenek by na koniec dopracować
wasze solowe piosenki tak by w poniedziałek tylko je oszlifować… Aha i w między
czasie każdemu z was osobna napisze co mniej więcej każdy z was powinien
napisać na swoich portalach społecznościowych na temat tego artykułu, bo jednak
mimo wszystko powinniście go odpowiednio skomentować bez podawania oczywiście
jakiś konkretnych wyjaśnień na niektóre poruszane w nim tematy, które jak się
domyślam chcecie by przynajmniej na razie pozostały jedynie między wami bez wywlekania
ich na światło dzienne – nie dodając nic więcej rozejrzałam się po chłopaków,
którzy uśmiechając się do mnie pokiwali głowami
***
- Dzięki, że namówiłaś mnie na te wyjście do klubu. Chyba
naprawdę przyda się nam chwila relaksu i dobrej zabawy – powoli przekraczając
próg klubu spojrzałam się na przyjaciółkę, która kiwając głową uśmiechnęła się
- Nie dziękuj mi kochana, bo nie masz za co. No i masz
rację, że przyda się nam chwila relaksu po ciężkim tygodniu pracy, a tu na pewno
napijemy się dobrych drinków oraz dobrze się zabawimy i kto wie czy nie poznamy
jakiś przystojnych facetów – cicho się śmiejąc pod wpływem słów brunetki powoli
szłyśmy w stronę baru jednocześnie dyskretnie rozglądałam się po lokalu, który
pomimo swojej średniej wielkości to i tak robił dobre wrażenie
- Czy ja dobrze słyszę? Elena? No proszę nie
spodziewałam się, że usłyszę w jakimkolwiek amerykańskim klubie niemieckie
piosenki, ale jak widzę ludziom się podoba piosenka – gdy tylko usiadłyśmy przy
barze słysząc dobrze znaną mi piosenkę spuszczając wzrok z tańczących na
parkiecie ludzi spojrzałam się Belle, która uśmiechając się szeroko skinęła
głową
- Oczywiście kochana, że to piosenka Eleny i nie
jestem szoku, że wszyscy dobrze się bawią, bo to przecież prawdziwy hicior,
którego ty jesteś częścią. A co do muzyki niemieckiej to obawiam się, że to
raczej jedyny klub, w którym można będzie usłyszeć i dobrze zabawić się przy
niemieckich szlagierach, ale niema czemu się dziwić skoro właściciel prawie, że
jest Niemcem… Zresztą zapewne niedługo zobaczysz kto to jest i zrozumiesz – nie
odrywając wzroku od przyjaciółki pokręciłam głową nie wierząc w jej słowa
- No proszę kochana, my tu jesteśmy kilkanaście dni a
ty już zawierasz takie znajomości. Jak tak dobrze znasz właściciela klubu to
może załatwisz jeszcze nam jak nie darmowe drinki to może jakiś znaczący rabat?
– słysząc cichy szept przyjaciółki mimowolnie spojrzałam się za barmanem, ale
widząc, że obsługuje osoby stojące nieopodal nas ponownie spojrzałam się na
brunetkę przysuwając się do niej sama nie wiedząc jak zadać jej pytanie, które
od rana nie daje mi spokoju
- Słuchaj… bo ty znasz chłopaków dłużej i… no widzisz
zauważyłam, że Jay z Richiem są bardzo blisko i… jak wiesz krążą różne plotki
na ich temat i… chciałabym wiedzieć czy oni… no wiesz co… – szepnęłam nieco
nieskładnie nie odwracając wzroku od ciemnookiej, która ponownie cicho się
zaśmiała kręcąc głową
- Niby rozumiem twoje pytanie po dzisiejszej akcji
chłopaków przez co zapewne tak jak ty sądzę, że Jay z Richiem coś ukrywają i
czuję w kościach, że prędzej czy później dowiemy się tego… W ogóle co do ich
relacji to od początku było tak, że oni bardziej trzymali się razem a Izzy jak
nie dołączał się do tego duetu to trzymał się z Chrisem, gdzie Mikel był takim
samotnikiem chodzący swoimi drogami, Cayce jak przyszedł to przeważnie trzymał
się z Izzym a o Vicencie nie warto wspominać. Grunt, że pomimo tego byli oraz są
zgraną grupą, gdzie każdy może na siebie liczyć o ile głośno powie co go trapi
czy poprosi o pomoc oczywiście… Co do twego pytania to odpowiedź przy ONI NIE
SĄ PARĄ. Jestem pewna, że Tariq nie jest gejem, bo niechcący przyłapałam go na
harcach z Leną w łazience i uwierz mi nie udawał. Fakt możesz powiedzieć, że
może jest biseksualny jak Mateo, ale nie zauważyłam by patrzył na facetów tak
jak robi to właśnie nasz słodki Matti czy jak nasz zwariowany stuprocentowy gej
Danielek. Co do Richiego to może nie przyłapałam go w jakieś dwuznacznej
sytuacji z jakąkolwiek dziewczyną ani nie zauważyłam by jakoś rozglądał się za
facetami, ale nie wydaje mi się, że jest gejem czy biseksualny a przynajmniej
prędzej bym spodziewałam się, że Izzy zostanie zakonnikiem niż blondas ogłosi,
że spotyka się z jakimś facetem – przekręcając oczami pokiwałam głową sana nie
wiedząc co mam już o tym wszystkim myśleć
- Dzień dobry panią. Szef bardzo panie wita i prosił
bym w jego imieniu dał panią te drinki. Szef bardzo przeprasza, że na razie nie
może do pań podejść, ale zatrzymały go pilne sprawy i prosi by poszły panie do
tej pierwszej roży na górze zarezerwowanej tylko dla specjalnych gości, a on
postara się jak najszybciej dołączyć – słysząc nieznany męski głos spojrzałam
się przed siebie patrząc się jak uśmiechając się do nas barman stawia przede
mną i Bellą czerwone drinki. Uśmiechając się do bruneta skinęłam głową, po czym
idąc za ciekawością zerknęłam w lewą stronę i od razu spostrzegłam nieco w
oddali pogrążonego w rozmowie z jakimś innym facetem Jaya , który zanim wszedł
z nim gdzieś spoglądając na nas pomachał nam
- Jay jest właścicielem tego klubu? To jego lokal? –
zdziwiona spojrzałam się na przyjaciółkę, która ledwo powstrzymując śmiech
skinęła głową. No tak, mogłam się domyśleć o kogo chodzi po jej słowach, że zna
właściciela klubu, który jest prawie Niemcem, gdzie w klubie co jakiś czas
słychać niemieckie szlagiery z Eleną Achtis na czele, którą Jay wręcz uwielbia
- Tak, to klub Jaya. Jak się zdziwiłaś, że leci
niemiecka muzyka to od razu się zorientowałam, że ten spryciarz nic ci nie
powiedział o nim, a ja nie chciałam zepsuć mu niespodzianki a jednocześnie
chciałam zobaczyć twoja minę jak się dowiesz prawdy i nie zawiodłaś mnie, bo
twoja mina jest bezcenna i aż żałuje, że nie zdążyłam zrobić ci zdjęcia – piorunując
przyjaciółkę spojrzeniem pokręciłam głową nadal nie wierząc, że to klub bruneta
- O cześć dziewczyny… Jak widzę zabawa powoli się
rozkręca. Jay naprawdę dobrze wykombinował z tym klubem, bo jak widzę
frekwencja nie mała. No i fajnie, że mamy gdzie wyskoczyć po pracy jak mam
nadzieję na darmowe drinki – nim zdążyłam coś powiedzieć podszedł do nas Chris,
który najpierw pocałował na przywitanie w policzek Bellę a potem mnie, przy
czym słysząc jego ostatnie słowa cicho się zaśmiałam kiwając głową
- Hej Chris. Fakt Tariq miał dobry pomysł z tym klubem
i też mamy cichą nadzieję na jakieś darmowe drinki lub na przynajmniej jakieś
znaczące rabaty… Dobra mój drogi zamów sobie jakiegoś drinka i idziemy do roży
zarezerwowanej dla nas przez naszego pana pracusia, a potem idziemy zaleć na
parkiecie – brunetka nie dodając nic więcej patrząc się na mnie podniosła
kieliszek na co również podnosząc swój delikatnie nimi stuknęliśmy się, po czym
napiliśmy naszych drinków
***
- Cześć Anastasio. Przepraszam, że dopiero teraz przychodzę
do was, ale jak nie wyskoczyły pilne rozmowy to musiałem zająć się niecierpiącą
zwłoki papierkową robotą, którą po prostu kocham. Aczkolwiek nie umknęło mi
uwadze to jak dobrze się bawicie co mnie niezmiernie cieszy – odstawiając
drinka spojrzałam się na siadającego obok mnie Jaya uśmiechając się do niego
- No cześć przystojniaczku pracusiu. No nie masz za co
przepraszać, ale żałujemy, że nie mogłeś przyjść wcześniej. A co do zabawy to
faktycznie bawimy się bardzo dobrze, ale nie ma czemu się dziwić skoro gra
wyśmienita muzyka, która dosłownie porywa do tańca i można wypić dobre drinki.
Zresztą sam zobacz jak Chris z Isabellą wymiatają na parkiecie, a ja niestety
opadłam z sił i musiałam choć na małą chwilę odpocząć… A tak w ogóle to nie
powiem zaskoczyłeś mnie tym, że masz tu własny klub – mówiąc nie oderwałam
wzroku od ciemnookiego, który uśmiechając się skinął głową
- Właśnie idąc tu widziałem jak się dobrze bawią i nie
powiem cieszę się, że dogadują się pomimo tego co się pomiędzy nimi wydarzyło,
ale kto wie jak się potoczy między nimi. A co do klubu to jutro wszystko ci
powiem, a teraz bez żadnych protestów porywam cię na parkiet – rzucił niemalże
natychmiast brunet i nie czekając na moją reakcje wziął mnie za rękę ciągnąć na
dół na pakiet. Nie powiem miałam wielką ochotę zaprotestować wracając od razu
na miejsce, ale jednak idąc za cichym wewnętrznym głosem, który chyba był już
nieco pod wpływem wypitego alkoholu nie zrobiłam tego. Słysząc, że muzyka jak
na złość zmienia się na wolniejszą cicho westchnęłam i czując jak ciemnooki
delikatnie obejmuje mnie w pasie owinęłam ręce wokół jego szyj. Dostrzegając
kątek oka wzrok wtulonej w Chrisa Belli gdy tylko zobaczyła mnie z Jayem od
razu domyślając się o czym pomyślała pokazałam jej język jednocześnie wzrokiem
wskazałam jej na blondyna, na co tym razem to ona pokazał mi język, co sprawiło,
że cicho zaśmiałam się. No dobra może i blondasek jest fajny, ale jednak przez
to co on zrobił Bell zdecydowanie wolę by jednak ich znajomość pozostała
jedynie w sferze przyjaźni. Biorąc głęboki oddech spojrzałam się na brunecika i
niemalże od razu spoglądając w jego ciemne oczy, które jak miałam wrażenie
błyszczały ukazując tym samym pełny blask tęczówek poczułam jak przez moje
ciało przechodzi miły, ciepły dreszcz, a jego promienny, urokliwy uśmiech
spowodował, że miałam uczucie, że nieco miękną mi nogi. Cholera by to wzięła. Fakt
może i jest on przystojny oraz urokliwy, ale wielka szkoda, że ma taki
charakter. Kręcąc głową by wyrzucić choć na chwile wszystkie gnębiące się myśli
w pełni skupiłam się muzyce i na tańcu oddając się w pełni prowadzącemu mnie w
rytm muzyki Jayowi
1 komentarz:
Jestem zszokowana :O Czy ten artykuł zawierał samą prawdę? :O
Dobra... trochę ochłonęłam. Mam ambitny plan, że przeczytam wszystkie rozdziały i pod każdym zostawię po sobie znak xD Czy mi się to uda... mam taką nadzieję xD Trochę się obawiam, ponieważ ten rozdział był... długaśny! Ale! Co mnie nie zabije to mnie wzmocni :D
Najwyżej będę sobie dawkować, ponieważ ciężko wrócić myślami do zgranego US5... :(
Alikus! Trzymaj za mnie kciuki xD Niech moc zostanie ze mną hahaha
Buziaki >3
Prześlij komentarz