Narracja Anastasii
- Cześć Bell. Żyjesz po wczorajszym
grillu? Ja szczerze mówiąc nie pamiętam kiedy ostatnio tak się uśmiałam i kiedy
ty tak się ciągle uśmiechałaś, co z drugiej strony mnie nieco martwi, bo domyślam
się kto za tym stoi – wchodząc do gabinetu przyjaciółki od razu podeszłam do
niej całując ją w policzek, przy czym ona słysząc moje ostatnie słowa odsunęła
się piorunując mnie spojrzeniem
- Cześć Ann. Oj jakoś żyje po wczorajszym
choć nie powiem ciężko było wstać rano po takim udanej niedzieli i nie powiem
żałuję, że nie mogliśmy dłużej się zabawić, ale nic straconego, bo może w
piątek wspólnie wyskoczymy do klubu i wtedy w pełni zabawimy się do białego
rana, oczywiście w granicach zdrowego rozsądku. No i proszę cię nie insynuuj mi
tutaj niczego, bo to, że byłam cały czas uśmiechnięta i nie raz tańczyłam z
Chrisem kompletnie nic nie znaczy, ponieważ jesteśmy tylko przyjaciółmi z pracy
i tyle. Lepiej pomówmy o tobie i Jayu, bo zauważyłam, że jakoś dyskretnie
spoglądaliście na siebie ale jednak nie zatańczyłaś ani z nim ani Richiem i Caycem
jak prosili ciebie do tańca – powiedziała Isabell na co od razu zmroziłam ją
spojrzeniem
- Is ja nic nie insynuuje tylko po prostu
martwię się o ciebie, że on znów cię zrani i będziesz ponownie przez niego
cierpiała. Uwierz mi, że ja nie chce stać na drodze twego szczęścia, bo jak
mało kto zasługujesz na nie po tym co się stało, ale proszę cię bądź ostrożna
przy ponownym zbliżaniu się do Watrina. Jeśli chodzi o mnie to nie tańczyłam,
bo nie miałam na to jakoś ochoty, a to że czasami spoglądałam na Jaya to jesteś
w błędzie bo to raczej on wchodził na pole mego widzenia – natychmiastowy
śmiech przyjaciółki sprawił, że sama cicho się zaśmiałam. No fakt czasami
spoglądałam na Jaya sama nie wiedząc czy bardziej liczę na jaką wpadkę z jego
strony czy chcąc zwyczajnie spojrzeć się na niego
- Wiem, że się o mnie martwisz i dziękuję
ci za to, ale możesz być spokojna, bo po naszych przebojach z chłopakami zamierzam
być bardzo ostrożna w kwestii damsko-męskich i tak szczerze mówiąc wątpię czy
będzie coś więcej niż przyjaźń pomiędzy mną a Chrisem – nie mogąc przestać się
uśmiechać pokonałam głową zgadzając się z nią
- O właśnie tak kochana. Najlepsze co
możemy zrobić to zachować wzmożoną ostrożność, zwłaszcza jeśli ma się do
czynienia z takimi kasanowami jakimi są chłopaki – Is słysząc moje słowa od
razu zaśmiała się kręcąc głową
- Oh Ann... Dobra zmieńmy temat na jakiś
inny, np. powiedz czy zmieniłaś zdanie w sprawie rozmowy z ojcem? Ja wiem, że
ty nie chcesz z rozmawiać z wujkiem ale może jednak powinnaś to zrobić by
zakończyć raz na zawsze wszelkie sprawy – przekręcając oczami ciężko
westchnęłam kręcąc głową
- Nie, nie zmieniłam zdania w tym temacie.
Ojciec rano próbował namówić mnie na rozmowę, ale ja nie chcę z nim o tym
rozmawiać, bo dla mnie to jest zamknięty temat i tyle – mówiąc nie oderwałam
wzroku od brunetki, która pokiwała głową i już chciała coś powiedzieć ale
słysząc pukanie do drzwi spojrzała się na nie mówiąc głośno proszę
- Cześć dziewczyny my już wszyscy jesteśmy
i jeśli jesteście gotowe to Marka chciałby już zacząć – widząc wchodzącego do
pomieszczenia Jaya mimowolnie nieco uśmiechnęłam się do niego kiwając głową
- Cześć Jay jeśli Bells jest gotowa to
możemy iść, bo faktycznie mamy dziś trochę do zrobienia a jeszcze zanim
zaczniemy próby to musimy pogadać o kilku sprawach – widząc, że ciemnooka kiwa
głową szybko wzięłam głęboki wdech wychodząc z gabinetu i kierując się do
pierwsze pokoju po lewej stronie
- Cześć wszystkim/Cześć dziewczyny –
mówiąc razem prawie że jednocześnie z chłopakami uśmiechnęłam się do nich
kładąc na wolnym miejscu na parapecie kubek z kawą i tablet
- Dobra nie tracąc czasu dziewczyny
mówicie co tam wykombinowałyście – słysząc słowa wujka spojrzałam się na
brunetkę, która delikatnym gestem głowy dała znać bym to ja jako pierwsza
zaczęła na co pokiwałam głową
- Słuchajcie zastanawiam się nad tym jak
ogłosimy światu wasz powrót oraz w jakich mediach powinniście pierwsze się pojawić
a, że to raczej przy was nie może być dość zwyczajne więc połączymy wasz powrót
z najbliższym występem Jaya, tzn. na Gold Notiz Preis, bo jak wiecie lub nie
Jay został nominowany w kilku kategoriach do tych prestiżowych nagród
rozdawanych przez całe niemieckie środowisko muzyczne i na głównej gali, która
będzie za dwa i pół tygodniach brunet jak większość występujących tam
wykonawców zaśpiewa dwie piosenki, przez co Jay jako pierwsze zaśpiewa
połączenie Dein Bodyguard z Sie Steht Aut Dirty Dancing, a potem wspólnie
zaśpiewacie The Boys Arę Back, przy czym moi drodzy was występ będzie okryty
wielką tajemnicą co oznacza, że
ujawnicie się dopiero podczas gali oraz, że nie możecie publikować na
razie żadnych nowych wspólnych zdjęć czy filmików z prób tylko od jutra każdy z
was będzie na swoich portalach społecznościowych pisał wspomnienia sprzed
kilkunastu lat czy dodawał stare zdjęcia z dopiskiem by oglądać galę czy
pojawić się na niej jak będą mieli takie możliwości – nie dodając nic więcej
rozejrzałam się wzrokiem po chłopakach, gdzie Richie, Chris, Cayce i Izzy
pokiwali głowami a Jay patrzył się na mnie wzrokiem mówiącym chyba sobie jaja
robię
- No nie powiem pomysł może i jest dobry
tylko szkoda, że nierealny. Chłopaki nie zrozumcie mnie tutaj źle, bo ja z
większą przyjemnością wystąpiłbym z wami na tej gali, ale obawiam się, że to
się nie uda. Problem leży Anastasio w tym, że może nie wiesz ale na żadnej gali,
a już szczególnie na tej nie ma czegoś takiego jak nie branie udziału w próbach
głównych, bo jak nie mam twój plan zakłada to, że chłopaki nie będą
uczestniczyć w żadnej próbie, co moim zdaniem jest szaleństwem by nie
powiedzieć idioctwem. Mało tego jakbyś nie widziała ja na dwóch poprzednich
edycjach tej gali byłem w charakterze dziennikarza robiącego wywiady z
niektórymi artystami w Greenroomie przez co doskonale wiem, że główny dyrektor
gali Paul Dichail nie zrobi żadnego wyjątku w sprawie prób, ponieważ on
drobiazgowo patrzy by każdy występ był profesjonalny i nie przekraczał
określonego czasu, więc mogę założyć się z tobą, że on nie wyrazi zgody na
realizację twojego pomysłu… W ogóle zdajesz sobie sprawę, że jak chłopaki
pojawią się ze mną na scenie podczas gdy to ma być tylko mój występ jako Jay
Khan to w prasie zaatakują ich, że próbują na nowo wejść do muzyki podpinając
się pode mnie czy, że ja chce zdobyć więcej sławy poprzez ponowne scalenie
zespołu – szokowana patrzyłam się na głośno mówiącego Jaya kompletnie nie
wierząc w jego słowa
- No przystojniaczku myślałam, że masz
więcej oleju w głowie, ale czemu się temu dziwię skoro od tyłu lat pracujesz z
moim tatą, więc powiem to najprościej, otóż to chyba logiczne, że takie
oskarżenia pojawią się pod waszym adresem i niestety nic na to nie poradzimy
Jay. Mało tego może właśnie teraz cię oświecę ale prawda jest taka, że to ty w
tym momencie jesteś trampoliną chłopaków do ponownego pojawienia się na scenie
i to normalne, że pierwsze występy US5 będą pod szyldem Jay Khan o ile
organizatorzy tych koncertów, które masz wpisane w grafik nie zmienią
informacji o twoim, waszym występie. Jeśli myślałeś, że będzie inaczej to
przepraszam, że brutalnie sprowadzam cię na ziemię z myślą, że a może nie
trzeba było realizować pomysłu reaktywacji US5. Jeśli chodzi o wasz występ to
może zarzucacie mi brak kompetencji i może faktycznie nie za wiele
przepracowałam aktywnie w wytwórniach ale niestety pewnych genów nie da się
oszukać przez co mam nie małe rozeznanie w muzycznym świecie a dodatkowo
możecie mi wierzyć lub nie ale od kilku lat współpracuje po cichu z pewnymi
muzykami osiągającymi w Niemczech sukcesy i wiem jakie panują zasady na takich
wielkich galach lecz pewne zasady są po to by je łamać, zwłaszcza jeśli
przyniosą korzyść obu stroną i jeśli jest się pewnym co to zrobionego show oraz
artystów biorących w nim udział bruneciku. Wiem jak ważne są próby i dlatego
chłopaki będą ćwiczyli w innym miejscu po cichu a ty swoje piosenki na głównej
scenie z innymi a później po przeprowadzeniu potrzebnych analiz sceny opowiemy
o niej chłopakom by wiedzieli na co mają uważać, a o dyrektora się nie martw bo
biorę go na siebie i zaręczam ci, że zgodzi się na nasze tajemnicze show, więc
z przyjemnością przyjmuje twój zakład i co powiesz na to, że przegrany spełni
sześć życzeń wygranej osoby? A po za tym nie wiem czy dobrze cię zrozumiałam,
ale skoro na poprzednich galach przeprowadzałeś wywiady to oznacza, że jednak
dyrektor Dichail zrobił wyjątek dla ciebie, bo o ile pamięć mnie nie myli nie
skończyłeś studiów dziennikarskich, więc oficjalnie dziennikarzem nie jesteś, a
jak obydwoje wiemy Paul w tych sprawach jest bardzo skrupulatny i raczej bierze
profesjonalistów do takich rzeczy – mówiąc w miarę szybko nie oderwałam wzroku
od bruneta, który baczenie przyglądał mi się dosłowne piorunując mnie przy tym
swoim spojrzeniem
- Ej uspokójcie się w tej chwili, bo zaraz
pobijecie się lub zrobicie coś innego, a przecież mamy współpracować… Jay
prawda jest taka, że Ann ma rację i nie możesz zaprzeczyć temu, że w chwili
obecnej to ty jesteś najlepszym bolcem do odzyskania sławy przez chłopaków po
twoich sukcesach w Niemczech, przy czym prasa niestety będzie was atakowała z
każdej możliwej strony tak jak dawniej i nie da się tego zmienić a jedynie
złagodzić negatywne wywiady pozytywnymi wywiadami, ale tym jak wiecie bardziej
będzie zajmowała się Anastasia. Sam pomysł z waszym pierwszym występem jest
dobry i faktycznie niesie za sobą duże widmo porażki ale wierzymy w was bardzo
a jeśli jednak urok i mowa Any nie zadziałają na dyrektora to wymyślimy na
szybko plan b waszego ponownego pojawienia się w mediach niemieckich i tyle.
Zresztą niestety prawda jest taka, że to jedyna najbliższa możliwość waszego pierwszego
wspólnego występu, bo może i potem Jay ma już umówione występy ale im wcześniej
ponownie wspólnie wyjdziecie na scenę tym dla was lepiej – rzuciła natychmiast
Isabell wchodząc między mną a bruneta patrząc się ostro a to na mnie a to na
niego
- Słuchajcie rzeczywiście zachowajmy
spokój, bo na nerwy jeszcze przyjdzie czas. Jay rozumiem twoje obawy, ale
dziewczyny mają rację bo tylko dzięki twojej silnej pozycji w Niemczech macie
jakiekolwiek szansę na ponowne wspólne zaistnienie w branży muzycznej i każdy
dobry menadżer czy dobry asystent menadżera byłby kompletnym idiotą nie
wykorzystując tego Tariq. Jeśli chodzi o sam pomysł waszego pierwszego występu
to nie wiem jak Mikeowi, ale mi się on bardzo podoba i moim zdaniem naprawdę
warto wcielić go w życie. Fani niby przyjdą na galę dla Jaya Khana a on
przychodzi do nich wraz całym zespołem US5 i jestem pewny, że oni oszaleją z
szoku a także z szczęścia widząc was ponownie razem – powiedział mój ojciec, a
ja nie spoglądając na niego cały czas patrzyłam się na bruneta, który patrząc
się a to na mnie a to na mojego ojca pokiwał głową
- Mi też ten pomysł się podoba i
przynajmniej warto byłoby porozmawiać z Deichailem na ten temat, choć znając
Ann jestem pewny, że uda się jej go przekonać. A po za tym chłopaki naprawdę
nie macie powodów by nie ufać dziewczyną, bo skoro my dajemy im wolną rękę to chyba
coś to znaczy i uwierzcie, że doświadczenie doświadczeniem, ale czasem ono nie
idzie w parze z dobrymi i kreatywnymi pomysłami – rzucił niemalże natychmiast
wujek Mike na co zerkając na niego kątem oka lekko uśmiechając się skinęłam
głową
- Ok wracając teraz do dalszego działania
to po waszym jak nie mam spektakularnym występie zacznę umawiać was na wywiady
do różnych mediów, bo jak się zorientowałam, że z łatwością mogłabym z dnia na
dzień załatwić Jayowi wywiad czy jakiś występ w porannych programach
telewizyjnych to tym bardziej nie będzie trudności by wam jako US5 załatwić
wywiad czy występ. No i wydaje mi się, że raczej będziemy musiał uśmiechnąć się
bardzo ładnie Ann do Iana gdyż z tego co udało mi się dowiedzieć to robi
kolejne telewizyjne party z chłopakami i może udałoby mu się znaleźć miejsce
dla naszych chłopaków. Myślę, że w Niemczech będziemy tak z dwa tygodnie do świąt Wielkanocnych, a zaraz
po nich zabieramy się ostro do pracy, tzn. szykujemy płytę i wydajemy nowego
singla, którego moim zdaniem wypadałoby wydać 15 maja w 13 rocznice powstania
US5 – od razu spoglądając na Bellę uśmiechnęłam się szeroko
- No a to doskonałe łączy się z moim
pomysłem, ponieważ myślałam by nowy album zawierał dwie płyty, tzn. na jednej
będą wasze wspólne, zespołowe nowe i stare piosenki a na drugiej wasze solowe
piosenki, bo prawda jest taka, że wasi fani będą oczekiwać od was tego, że na
koncertach będziecie śpiewać nie tylko piosenki US5 ale także wasze solowe
arcydzieła. A no właśnie co do waszych solowych piosenek to wpadł mi teraz do
głowy pomysł, że może napisałby każdy z was nową piosenkę i moglibyśmy wydać je
jako wasze solowe single na miesiąc przed premierą nowego zespołowego singla. Nie
wiem czy wszyscy się ze mną zgodzą ale wydaje mi się, że wasze nowe wspólne czy
solowe piosenki mogłyby być w stylistyce szlagier, tzn. takie jak ostanie
piosenki Jaya. Szkoda tylko, że trzech z was nie mówi po niemiecku, ponieważ
można by było wtedy zrobić dwie wersję piosenek, gdzie na jednej byście mogli
śpiewać po angielsku a na drugiej po niemiecku – brunetką słysząc moje słowa
mimo tego, że uśmiechała się smutno pokiwała głową
- Ja tam trochę mówię po niemiecku tylko
nadal mam takie małe problemy z wymową czy gramatyką – słysząc język niemiecki
z wyraźnym akcentem spojrzałam się na mówiącego Richiego robiąc wielkie oczy,
ale jak kątem oka zobaczyłam nie tylko ja byłam w wielkim szoku
- No co? Źle coś powiedziałem? Jeśli tak
to przepraszam. No wiecie podczas odwyku nie miałem za wiele do roboty więc by
zająć czymś myśli zacząłem uczyć się niemieckiego tylko niestety nie jestem
pewny czy aby wszystko dobrze rozumiem oraz czy dobrze wymawiam niektóre słowa
– nie mogąc oderwać wzroku od blondyna kilkukrotnie mrugając odruchowo
pokręciłam głową kompletnie szokowa
- No jak widzę Richie nie tylko ja
postanowiłem trochę zaszpanować przed niemieckimi fankami znajomością języka
niemieckiego – powiedział nieco pewniej po niemiecku Izzy, na co nie mogłam powstrzymać
szeroko unoszących się kącików ust
- No ja też nieco mówię po niemiecku, więc
chyba z tym nie będzie żadnego problemu – widząc szeroki uśmiech Caycego
wskazując ręką na chłopaków spojrzałam się na Bellę, która również patrzyła się
na nich z niedowierzaniem
- Słuchajcie, zadziwiacie mnie chłopaki.
Czemu nam nie powiedzieliście wcześniej, że umiecie niemiecki? Uwierzcie mi, że
mówicie bardzo dobrze i czy wy w ogóle zdajecie sobie sprawę, że to stwarza nam
zupełnie nowe możliwości? Dzięki temu, że tak dobrze umiecie niemiecki
będziecie mogli nagrać covery niektórych fantastycznych niemieckich piosnek a
raczej szlagierów, co z kolei daje wam możliwość, że być może z czasem
zostaniecie ambasadorami szlagierów tak jak Jay i nawet mam już pomysł na
pierwszą piosenkę, którą moglibyście zaśpiewać – mówiąc przebiegłam wzrokiem po
uśmiechniętych chłopakach zatrzymując wzrok na przyjaciółce, która również
uśmiechnięta pokiwała głową
- Chłopaki moje chapeau bas. Naprawdę
jestem pod wrażeniem waszego niemieckiego. A co do pomysłów to jestem jak najbardziej
za i możecie być pewni, że zaraz po naszym pierwszym występie na gali będę
rozmawiał z kim trzeba o to byście i wy zostali ambasadorami szlagierów. Jeśli
chodzi o solowe piosenki to nieskromnie mówiąc ja w sobotę dostałem nagłego
natchnienia, przez które napisałam piosenkę oraz skomponowałem muzykę do niej,
więc pomogę w skomponowaniu piosenki Richiemu, Chris niech pomoże Izzyemu, któraś
z wam niech pomoże Caycemu, a razem napiszemy wspólnego singla – rzucił
błyskawicznie Jay, a ja przekręcając oczami pokiwałam głową
- Dobra skoro mamy już ustalony
przybliżony plan działania to bez marnowania czasu zaczynamy próbę. Kto
pierwszy wchodzi do kabiny?– powiedział po krótkiej chwili mój ojciec, a ja
niemalże natychmiast spiorunowałam go spojrzeniem
- Chyba TATUŚ za bardzo się rozpędził. To,
że niektórzy aktywnie śpiewali to nie znaczy, że wszyscy śpiewali, przez co
zanim zaczną jakąkolwiek próbę to chyba wypadałoby zrobić małą rozgrzewkę
oddechową, która przyda się wszystkim – powiedziałam patrząc się na swego rodziciela,
który lekko uśmiechając się pokiwał
- Oczywiście, że masz rację i wiedziałem,
że wiesz o tym z Isabell a jedynie sprawdzałem czy chłopcy o takiej rzeczy
pamiętają. Lecie szybko po krzesła do pokoju obok byście mieli na czym usiąść –
rzekł ojciec na co nieco przekręcając oczami odwracając wzrok od wychodzących
chłopaków spojrzałam się na Bell, która głową wskazała bym to ja pierwsza
zaczęła ćwiczenia na co jedynie skinęłam głową mając nadzieję, że ten dzień
szybko się skończy
***
- Przepraszam na chwilę – czując krótką
wibrację w kieszeni oznaczającą nadejście wiadomości szybko wyszłam z sali
nagrań kierując się do swojego gabinetu. Gdy tylko przekroczyłam próg
pomieszczenia od razu wyjęłam komórkę i widząc nadawcę smsa błyskawicznie
poczułam jakieś ukucie w lewej piersi
- Dostałem
email. Załącznik jest wspaniały i już nie mogę się doczekać na więcej –
czytając powoli wiadomość cicho westchnęłam kręcąc głową. Cholera by to wzięła.
Niby wiem, że słusznie postępuje, ale jednak coś w środku mówi mi, że jednak
nie postępuje dobrze.
- Hej. Mam nadzieję, że nie przeszkadzam…
ja tylko na chwile zajmę ci czas… Dzięki za tą rozgrzewkę. Faktycznie nasze
obawy przed tym co powie prasa, przed ewentualnym powrotem do nałogu czy przed
ponowną kontuzją mogą wziąć nad nami przewagę i taka wizualizacja naprawdę
będzie nam bardzo pomocna by trzymać to na wodzy… No i znów przepraszam za
Izza. No ten typ tak ma, że dzień bez jakiegoś żartu to dzień stracony.
Obiecuje z nim pogadać by starał się nieco hamować z tymi żartami czy wygłupami
a bardziej skupiał się na pracy, ale nie ręczę za to, że weźmie to sobie
głęboko do serca… A co do próby to wiem, że może Richie z Caycem jak na razie
mają małe trudności, ale zobaczysz, że zaraz jak rozśpiewają się to nie będą
mieli żadnych problemów – szybko chowając telefon do kieszeni spojrzałam się na
wejście i widząc wchodzącego Jaya od razu poczułam jak moje serce zaczęło
szybciej bić, a jego słowa sprawiły, że mimowolnie kiwając głową nie mogłam
powstrzymać nieco unoszących się kącików ust
- Jay naprawdę nie masz za co mi dziękować,
bo to było do przewidzenia, że każdy z was ma w głowie milion obaw, które chcąc
nie chcąc wpływają na wasze glosy, więc musiałam wymyślić coś co wam pomoże
przynajmniej małej części trzymać to na wodzy a włożenie do małego pudełeczka
wszystkich obaw i wyobrażenie, że śpiewa się tylko dla najważniejszej osoby w
życiu chyba jest najlepszym rozwiązaniem, prawda? Co do Izza to Bella
powiedziała mi co nieco o nim i byłam przygotowana do tego, że jego rozrywkowa
natura weźmie górę nad profesjonalnym podejściem do sprawy, przy czym możesz mi
wierzyć, że nie tak łatwo mnie wytrącić z równowagi a jak komuś się to uda to niech
lepiej ucieka jak najszybciej ode mnie. A jeśli chodzi o chłopaków to nie
musisz ich bronić, bo spodziewałam się, że oni jako jedyni mogą mieć problemy z
śpiewaniem przez to, że od dawna nie śpiewali profesjonalnie i faktycznie też
myślę, że takie dwie czy trzy intensywne próby i nie będą mieli już żadnych
problemów… Jay ja wiem, że nie ufacie mi zbytnio, ale proszę cię postaraj się z
innymi choć trochę mi zaufać – mówiąc nie odwróciłam wzroku od bruneta, który
lekko uśmiechając się pokiwał głową
- Posłuchaj Anastazio… jeśli myślisz, że
ja ci nie ufam bądź kwestionuje, wątpię w twoje kompetencje to bardzo cię
przepraszam… Ja po prostu po tym jak już tyle razy zawiodłem się na pewnych
ludziach z branży muzycznej chce by tym razem wszystko w pełni się udało i było
profesjonalne, a przede wszystkim pragnę by teraz było zupełnie inaczej niż
ostatnio przez co nieco wariuje i panikuje. Naprawdę ufam ci i wierze, że
razem, wspólnymi siłami uda się nam sprawić, że US5 ponownie wejdzie na
muzyczne szczyty – starając się w pełni szczerze uśmiechnąć skinęłam głową
- Jay ja to doskonale rozumiem i możesz
być pewny, że nie wpuściłabym was specjalnie na minę, bo wiem jak bardzo
Isabell zależy na tym byście wrócili na szczyt i chce jej w tym pomóc, przy
czym możesz być pewny, że ja mam świadomość, że ten występ oprócz możliwości
osiągnięcia wielkiego sukcesu niesie także za sobą możliwość kompletnej porażki,
ale może warto zaryzykować, bo jak to się mówi kto nie ryzykuje nie pije
szampana – ciemnooki słysząc moje słowa szeroko uśmiechając się pokiwał głową
- A co do rozmowy z Dichailem to możesz
być pewna, że zrobię wszystko by on zrobił dla mnie, dla nas ten wyjątek byśmy
mogli zaśpiewać na gali bez żadnych prób, choć nie powiem obawiam się, że nasze
starania by do tego doszło mogą spalić na panewce, bo Paul nigdy nie zrobił dla
nikogo żadnego wyjątku nawet dla mnie… Widzisz tylko nieliczne osoby wiedzą o
tym, że kilkanaście lat temu ponownie zacząłem studiować dziennikarstwo i od
jakiś 2-3 lat jestem z wykształcenia dziennikarzem – szokowana słowami Jaya
patrzyłam się na niego kompletnie nie wierząc w jego słowa
- Naprawdę? No proszę. A już myślałam, że
nic mnie nie dziwi, bo w życiu bym nie pomyślała, że wrócisz na studia
dziennikarskie. Prędzej bym stawiało na to, że jak już pójdziesz na jakieś
studia to wybierzesz coś związane z zarządzaniem i marketingiem by być
profesjonalnym menadżerem jak mój ojciec czy Mike – brunet słysząc moje słowa
od razu uśmiechając się cicho zaśmiał się
- No widzisz lubię zadziwiać ludzi. Jakoś
nie widzę specjalnej potrzeby dzielenia się faktem, że skończyłem studia
dziennikarskie, więc widzą o tym tylko nieliczne osoby. A co do studiów
menadżerskich to kto powiedział., że nie poszedłem na nie, co? Tylko to już
temat do innej rozmowy… Wiesz słyszałem jak mówiłaś do Bell, że zamierzasz przejrzeć
nasze wszystkie zarchiwowane wywiady oraz informacje o nas, które pojawiały się
w różnych mediach by jakoś przygotować nas na pytania jakie mogą paść odnośnie wydarzeń
z przeszłości, a że pamiętam o tym, że wspominałaś coś o tym, że nie znasz
Nowego Jorku to pomyślałem, że może zrobisz kolejny wyjątek od swojej reguły i
spotkamy się w sobotę to oprowadziłbym cię po mieście jednocześnie opowiedział
tobie o pewnych rzeczach na nasz temat czy wyjaśnił rzeczy, o których było bardzo
głośno – starając się ukryć szok i nie roześmiać się pod wpływem widoku
tajemniczego uśmiechu i tonu głosu chłopaka delikatnie przygryzając dolną wargę
wzruszyłam ramionami
- No fakt, jeden wyjątek
zrobiłam i choć go nie żałuje to nie wiem czy zrobię kolejny. Powiedzmy, że
zastanowię się poważnie nad twoją propozycją i dam ci znać. A teraz nie traćmy
czasu tylko wracajmy na próbę – Jay kiwając głową otworzył drzwi i gestem
drugiej ręki wskazał je, na co lekko uśmiechając się pokiwałam głową idąc do
wyjścia. Fakt może i nie widzi mi się za bardzo spacer z brunetem, ale z
drugiej strony może to być bardzo interesujące spotkanie podczas którego dowiem
się o wielu ciekawych rzeczach
1 komentarz:
Cześć !
Po 1... dlaczego nie opisałaś grilla? :D Ja bardzo lubię imprezki... Ciekawe co tam się działo :D
Bella i Chris... Chris i Bella... co z tego wyniknie? :P
Och ta Anstasia... ona to naprawdę ma charakterek... Ale Jay nie pozostaje w tyle... Ten ich monolog... trochę mnie przeraził, bo już myślałam, że skoczą sobie do gardeł... Ale koniec końców się założyli i to nie o byle co, a dodatkowo umówili się na sobotę ^^ Oj... będzie, będzie się działo hahaha :D
Myślałam, że w nast rozdziale będzie właśnie sobota, a tu miłe zaskoczenie bo dużoo... gołych klat hahaha no i więcej Belli i Chrisa :D
Dobra to lecę komentować dalej :P
Buziaki <3
Prześlij komentarz